Francja wyrzuca Romów. Pierwsze samoloty wylądowały w Rumunii

Dwa samoloty z Paryża i jeden z Lyonu, w sumie z setką Romów na pokładzie, wylądowały w stolicy Rumunii - Bukareszcie. Do końca miesiąca Francja planuje wydalić siedmiuset nielegalnych imigrantów.
Władze francuskie rozpoczęły deportację Romów pochodzących z Rumunii i Bułgarii. Dzisiejsze trzy loty to regularne rejsy i tylko część miejsc w samolotach była zajęta przez Romów.

Była to pierwsza tego typu operacja od czasu zaostrzenia przez prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy'ego polityki wobec Romów z Rumunii i Bułgarii.

Odesłali 10 tys., większość wróciła

Niepożądani pasażerowie zgodzili się na "dobrowolną procedurę opuszczenia kraju". Dziś po południu wylądowali na lotnisku w Bukareszcie.

W zeszłym roku ok. 10 tys. Romów z obywatelstwem rumuńskim i bułgarskim opuściło dobrowolnie Francję, większość jednak powróciła.

Jutro Francuzi planują odesłać dodatkowe 132 osoby do Timisoary i Bukaresztu oraz 160 w następny czwartek. Każdy z dorosłych odesłanych nielegalnych imigrantów dostanie po 300 euro na siebie oraz 100 euro na każdego niepełnoletniego.

Kilka dni temu minister spraw wewnętrznych Francji Brice Hortefeux powiedział, że policja już rozbiła kilkadziesiąt nielegalnych obozowisk romskich.

Stygmatyzacja czy polityka pro-francuska?

W ostatnich tygodniach Nicolas Sarkozy wraz z rządem zaczęli wprowadzać w życie kontrowersyjny program zaostrzenia polityki antyimigracyjnej. Pierwszym krokiem ma być zamykanie nielegalnych obozowisk i wydalanie ich mieszkańców.

Posunięcie wzbudza emocje nawet wśród partii rządzącej - UMP. Niektórzy porównują nawet deportację Romów do wydalania francuskich Żydów w czasie II wojny światowej.

Wyjadą, ale wrócą

Wydaleni Rumunii i Bułgarzy jako obywatele Unii Europejskiej będą mogli jednak powrócić do Francji - mają wolność przemieszczania się. Każdy obywatel UE ma prawo przebywać we Francji do trzech miesięcy - po tym czasie musi przedstawić świadectwo zatrudnienia lub dowody na to, że się uczy lub posiada źródło utrzymania.

Ostrzejsze regulacje obejmują Rumunię i Bułgarię - nowych członków Unii. Obywatele tych państw mogą we Francji ubiegać się tylko o pracę w sektorach z niedoborem pracowników. Muszą też posiadać zgodę władz lokalnych na podjęcie pracy.

Francuzi popierają prezydenta

W badaniu przeprowadzonym przez dziennik "Le Parisien" Francuzi poparli nową politykę prezydenta - jego popularność wzrosła o dwa punkty procentowe. Badanie odbyło się dwa dni po zapowiedziach Sarkozy'ego o zaostrzeniu polityki imigracyjnej.

DOSTĘP PREMIUM