Rytualne morderstwo 11-letniej albinoski w Suazi

11-letnia dziewczynka cierpiąca na albinizm została zastrzelona na oczach swoich przyjaciół - podaje brytyjski ?Daily Telegraph?. Po zastrzeleniu odcięto jej głowę. Policja uważa, że było to rytualne morderstwo.
Do morderstwa doszło w Królestwie Suazi w południowej Afryce. Dziewczynka prała ubrania w rzece i kąpała się razem ze swoimi przyjaciółmi. Gdy wracała do domu pochwycił ją mężczyzna w kominiarce. Znajomi nastolatki widzieli jak napastnik strzela jej w plecy. Jak podaje "Daily Telegraph" pozbawione głowy ciało dziewczynki znaleziono wkrótce później w pobliżu rzeki.

- To co spotkało moje dziecko bardzo mnie boli - powiedział mediom ojciec dziewczynki - Nie wiem, dlaczego albinosi są celem ataku, jesteśmy ludźmi tak jak wszyscy inni - dodał.

To kolejne rytualne morderstwo albinosa tym regionie. Na początku roku w tym samym miejscu też zabito 11-letnią dziewczynkę, której następnie odcięto dłoń. Część miejscowej ludności wierzy w "magiczną moc" krwi i części ciała osób cierpiących na bielactwo. Czarownicy i znachorzy robią z nich eliksiry, które rzekomo przynoszą szczęście i pieniądze.

Częsty jest też przesąd, że stosunek seksualny z albinoską może wyleczyć AIDS - w Zimbabwe doprowadził on do fali gwałtów. Ostatnio media na całym świecie nagłośniły przypadek Tanzańczyka porwanego przez swojego znajomego, który chciał go sprzedać. Przestępca został skazany na 17 lat więzienia.

Albinizm, czyli bielactwo, jest uwarunkowany genetycznie. Cierpiące na niego osoby pozbawione są pigmentu w skórze i włosach i są niezwykle wrażliwi na działanie promieni słonecznych. W populacji ludzkiej albinizm występuje niezwykle rzadko - dotyka jedną osobę na 20 tysięcy. W krajach afrykańskich częstotliwość występowania jest jednak większa.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM