Testy DNA: Adolf Hitler miał żydowskich i afrykańskich przodków

Badania próbek śliny pobranej od krewnych Adolfa Hitlera wskazują, że wódz Trzeciej Rzeszy był biologicznie powiązany z "rasą podludzi", którą chciał wyeliminować - donosi brytyjski "Daily Telegraph". Wśród przodków Hitlera byli prawdopodobnie zarówno Żydzi jak i ludność z Afryki północnej.
Belgijski dziennikarz Jean-Paul Mulders i historyk Marc Vermeeren na początku tego roku wytropili krewnych Adolfa Hitlera - w tym austriackiego rolnika, który był jego kuzynem. Od krewnych Fuhrera pobrano próbki śliny. Testy DNA, które zostały opisane w magazynie "Knack", dały zdumiewające rezultaty.

"Można postulować, że Hitler był spokrewniony z ludźmi, którymi pogardzał" - napisał Mulders. Odmiana chromosomu Y (haplogrupa E1b1b1), którą odkryto w próbce DNA, występuje niezwykle rzadko w Niemczech i całej zachodniej Europie, ale często u Berberów z Maroka, Algierii i Tunezji oraz wśród Żydów sefardyjskich i aszkenazyjskich.

Zdaniem ekspertów oznacza to, że przodkowie Hitlera osiedlili się w jego ojczyźnie. - Nie byłby zadowolony z wyników tych badań - zauważył jeden z belgijskich genetyków. Jedną z najważniejszych rzeczy w nazistowskiej ideologii była koncepcja czystości krwi i rasy.

Pogłoski o żydowskich przodkach Hitlera pojawiały się już wcześniej. Niektórzy historycy uważają, że ojciec Fuhrera, Alois, był nieślubnym dzieckiem służącej Marii Schickelgruber i 19-letniego Żyda zwanego Frankenberger.

DOSTĘP PREMIUM