Znaleziono masowy grób z 72 ciałami. To ofiary wojny karteli narkotykowych

Grób znajdował się na ranczu w odludnej okolicy w północnym Meksyku. Znaleźli go marines - po bitwie z "żołnierzami" karteli, w której zginęło trzech przestępców i jeden marine.
Informację o ranczu przekazał wojsku mężczyzna, który został w jego okolicy postrzelony. To on doniósł, że w gospodarstwie są przemytnicy narkotyków. W akcji uczestniczył oddział marines wspierany przez śmigłowce, ale udało się zatrzymać tylko jednego podejrzanego: trzech zostało zastrzelonych, reszta uciekła.

Na ranczu znaleziono 21 karabinów, amunicję i cztery ciężarówki, w tym jedną oznakowaną jak wóz Ministerstwa Obrony. Znaleziono też największy grób ofiar karteli odkryty od ogłoszenia przez prezydenta Felipe Calderona wzmożonej walki z przemytem narkotyków w 2006 r.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny