Porozumienie: Amerykanie kontrolują pasażerów we Francji

Amerykańscy policjanci pracują od soboty na podparyskim lotnisku imienia Charlesa de Gaulle'a. Będą oni mogli doradzać przewoźnikom, by nie przyjmowali na pokład niektórych pasażerów.
Przyjazd amerykańskich policjantów jest wynikiem porozumienia, jakie podpisali w Waszyngtonie francuski minister do spraw imigracji Eric Besson i amerykańska sekretarz do spraw bezpieczeństwa wewnętrznego Janet Napolitano.

Czterech amerykańskich policjantów będzie pracować na stałe na lotnisku imienia Charlesa de Gaulle'a, z którego odlatują samoloty do Stanów Zjednoczonych. Ich rola będzie polegała na weryfikacji list pasażerów. Będą mieli dostęp do tych list na dwie godziny przed startem samolotu. Będą szukali nazwisk znajdujących się w amerykańskich bazach danych osób podejrzanych o posiadanie fałszywych dokumentów, o chęć nielegalnego osiedlenia się w USA lub o działania terrorystyczne.

W przypadku wykrycia takiej podejrzanej osoby, Amerykanie będą zawiadamiać o tym przewoźnika. Ten ostatni sam zdecyduje, czy wpuścić pasażera do samolotu, czy też nie. Amerykańscy policjanci nie będą mogli sami aresztować podejrzanych osób.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM