Sudan: koniec z dziećmi-żołnierzami. Demobilizacja młodocianych oddziałów

Armia Południowego Sudanu zobowiązała się do całkowitej demobilizacji oddziałów dziecięcych żołnierzy. Według informacji ONZ już 20 tys. młodych osób zostało zwolnionych ze służby. Ponad 900 pozostaje w szeregach armii - podaje BBC.
Ludowa Armia Wyzwolenia Sudanu (SPLA) utworzyła niedawno jednostkę chroniącą młodych przed wstępowaniem do armii i demilitaryzującą pozostałe dziecięce oddziały. - Do końca tego roku w szeregach SPLA nie będzie żadnych dzieci - powiedział w wywiadzie dla BBC William Deng, szef południowej komisji ds. rozbrojenia.

- Walczymy dla naszych dzieci, żeby one mogły cieszyć się wolnością. Przyszłość naszego państwa zależy właśnie od nich - powiedział szef sztabu James Hoth. Południowy Sudan, który przez lata walczył z północą, czeka na styczniowe referendum w sprawie niepodległego państwa.

Dzięki działaniom ONZ, SPLA oraz były południowy ruch rebeliancki zgodziły się zdemobilizować wszystkie oddziały dziecięce oraz zaprzestać ich wykorzystywania w całym południowym Sudanie.

- Rząd odpowiedzialny jest za pomoc i wykształcenie dzieci powracających z oddziałów armii. Wojsku nie brakuje żołnierzy. Gdyby chcieli, mogliby przywołać miliony obywateli, ale nie dzieci - stwierdził Deng.

Lisa Grande, zastępca koordynatora współpracy humanitarnej przy ONZ przyznała, że "działania SPLA idą w dobrym kierunku". Dodała jednak, że "transformacja armii wyzwolenia do profesjonalnego wojska to długa i żmudna droga".

DOSTĘP PREMIUM