Portugalia: 6 osób skazanych za gwałcenie dzieci z sierocińca - prezenter TV, były ambasador...

W Portugalii zakończył się proces dotyczący głośnej afery pedofilskiej. Sześciu skazanych, wśród nich znani politycy i osoby z pierwszych stron gazet, usłyszało wyroki od 6 do 18 lat więzienia. Jedyna kobieta w gronie oskarżonych została uniewinniona z powodu zmian w kodeksie karnym wprowadzonych w 2007 roku.
Proces budził ogromne zainteresowanie i kontrowersje wśród Portugalczyków, ciągnął się bowiem od 6 lat i niejednokrotnie pojawiały się spekulacje, iż winni, dzięki układom i znajomościom, mogą uniknąć kary. Dzisiejsze orzeczenie ofiary pedofilów mogły uznać za satysfakcjonujące.

Proces dotyczył dzieci z państwowego sierocińca Casa Pia, wykorzystywanych seksualnie przez ponad 30 lat. Pierwsze doniesienia o przypadkach pedofilii w tym miejscu pojawiały się jeszcze przed Rewolucją Goździkową w 1974 roku, jednak wówczas były one ignorowane.

Skandal w Casa Pia wybuchł w 2002 r., kiedy tygodnik "Expresso" opublikował materiał oskarżający kierowcę z sierocińca o długoletnie molestowanie seksualne sierot. Wkrótce pojawiły się kolejne alarmujące doniesienia o tym, że woził on dzieci w miejsca, gdzie były wykorzystywane przez zamożnych ludzi. Po tych sygnałach policja wszczęła wieloletnie śledztwo.

Skazani to osoby z pierwszych stron gazet

Proces ruszył dopiero w 2004 roku. Okazało się, że wśród gwałcicieli są politycy i osoby znane z telewizji. Skazani to między innymi popularny prezenter telewizyjny, były ambasador Portugalii przy UNESCO, polityk rządzącej Partii Socjalistycznej czy znany adwokat.

Jedyna zasiadająca na ławie oskarżonych kobieta została uniewinniona dzięki zmianom w kodeksie karnym z 2007 r. Wcześniej zarzucono jej, że udostępniała pedofilom swój dom, gdzie molestowano ofiary.

Mężczyzn uznano za winnych popełnienia łącznie 900 przestępstw. Poza kierowcą oskarżeni nie przyznali się do postawionych im zarzutów. Dotyczyły one m.in. gwałtów na nieletnich i utworzenia zorganizowanej sieci pedofilskiej, której członkowie regularnie wykorzystywali seksualnie dzieci w jednym z sierocińców Casa Pia w Lizbonie.

Sąd: Casa Pia winna, bo nie wykryła przestępstw

Casa Pia to organizacja z 230-letnią tradycją, dająca schronienie 4,5 tys. sierot. Jak powiedziała przewodnicząca trzyosobowego składu sędziowskiego Ana Peres, Casa Pia ponosi część winy za przestępstwa, ponieważ ich nie wykryła.

W 460 rozprawach głośnego procesu zeznawało 920 świadków i ekspertów. Również 32 ofiary, obecnie w wieku od 16 do 22 lat, złożyły szokujące zeznania obciążające oskarżonych. Protokół z decyzjami sądu liczy prawie 2 tys. stron.

Początkowo wyrok miał zapaść w październiku 2008 roku, jednak termin ten był wielokrotnie przekładany, co spotykało się z ogromną krytyką ze strony opinii publicznej. Wielu Portugalczyków uważa, że tak długi proces jest dowodem na opieszałość sądów, zwłaszcza w sprawach na tak dużą skalę. Relacje z postępowania sądu i ogłoszenie decyzji transmitowały główne stacje telewizyjne. Przed skandalem media unikały nagłaśniania przestępstw seksualnych z udziałem dzieci.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny