Protesty we Francji: "Podczas kryzysu na politykach spoczywa większa odpowiedzialność, bo to czas populistów"

Po weekendowych demonstracjach przeciwko polityce antyimigracyjnej Francji, przez rząd określanej mianem "polityki bezpieczeństwa", opozycja wobec Sarkozy'ego zadaje pytanie: czy prezydent republiki wykorzystuje okazję na populistyczne zagrania? - W takich czasach większa odpowiedzialność spoczywa na intelektualistach. To ich rola, żeby działać - mówił w TOK FM Wolfgang Templin, szef Fundacji Heinricha Bölla.
- Oglądałem zdjęcia z Francji - tam tysiące ludzi wyszły na ulice. Mam nadzieję, że w innych krajach też tak będzie, bo w momencie, kiedy politycy nie zabierają głosu, to potrzebni są obywatele, intelektualiści - mówił w TOK FM Wolfgang Templin, szef Fundacji Heinricha Bölla, zjamującej się m.in. działaniem na rzecz równości i praw człowieka. - To oni są odpowiedzialni za to, żeby europejskie standardy nie zostały sprzeniewierzone przez taką politykę.

Jednym z najbardziej krytycznych wobec Nicolasa Sarkozy'ego był minister spraw zagranicznych Czech - Karel Schwarzenberg. Stwierdził w dzienniku Lidove Noviny, że sposób, w jaki prezydent Francji wydala Romów jest sprzeczny z duchem zasad Unii Europejskiej. Minister skrytykował także metodę debaty nad tym problemem - że odbywa się bez "nowych" członków UE.

- W tej chwili działa pewna logika, z którą się nie zgadzam, że cały eksperyment europejski to eksperyment ekonomiczny i wolny rynek powinien wszystko regulować - komentował Templin. - A tymczasem kiedy panuje kryzys ekonomiczny, to w społeczeństwie górę biorą zupełnie nowe emocje. Co dalej? Co ze mną? Czy miejsce, w którym teraz jestem jest nadal gwarantowane? Kto stoi obok mnie? Czy czeka aż moje miejsce pracy się zwolni? Wtedy zaczyna się czas populistów - podkreślił szef Fundacji Heinricha Bölla.

"Polityka - większa odpowiedzialność"

- Na politykach w tych czasach spoczywa większa odpowiedzialność za to, żeby w czasie kryzysu utrzymać sprawiedliwość. W moim rozumieniu jest to pomoc tych, którzy mają jakieś zaplecze dla tych, którzy go nie mają - podkreślił Templin.

Jeszcze wczoraj w wielu krajach trwały protesty wobec pomysłów rządu Sarkozy'ego. W Bukareszcie dziesiątki Rumunów na znak protestu wyrzucało francuskie wina, kosmetyki i artykuły spożywcze. Demonstranci, którzy przyszli przed ambasadę francuską, nieśli transparenty z napisem "Powstrzymać Sarkozy'ego". Podobny protest odbył się w Timisoarze na zachodzie kraju.

Według szacunkowych danych, tylko od końca lipca, gdy ogłoszono zaostrzenie polityki antyimigracyjnej, odesłano do Rumunii i Bułgarii około 1000 Romów. Prezydent Sarkozy tłumaczy ostrzejszy kurs wobec imigrantów romskich polityką bezpieczeństwa Francuzów oraz tym, że właśnie romskie obozowiska są źródłem m.in. handlu ludźmi.

Anonimowo Francuzi Romów nie chcą, pod nazwiskiem są ostrożniejsi

- Francuzi są podzieleni. Są tacy, którzy nie rozumieją dlaczego rządowi przeszkadzają Romowie, ale jak pokazują sondaże większość Francuzów popiera nową politykę bezpieczeństwa Sarkozy'ego - mówiła w Popołudniu TOK FM Aleksandra Rybińska z "Rzeczpospolitej". - 79 proc. Francuzów popiera również deportację Romów. Mają oni bardzo złą opinię, uchodzą za głównych winowajców kradzieży, włamań do mieszkań czy do parkomatów - dodała.

Zdaniem Rybińskiej mieszkańcom Francji nie podoba się też, że Romowie mieszkają w dzikich obozowiskach, na obrzeżach miast, pod wiaduktami, przy autostradach. - Jak się rozmawia z Francuzami, to sytuacja wygląda niejednoznacznie. Kiedy nie są anonimowi, to są znacznie bardziej ostrożni, natomiast w anonimowych sondażach chcieliby się pozbyć Romów - mówiła Rybińska.

Twarda polityka dotycząca Romów zdaniem dziennikarki "Rzeczpospolitej" celuje w elektorat skrajnej prawicy: - Chodzi o to, żeby zdobyć głosy Jean-Marie Le Pena, chodzi o tzw. twardy prawicowy elektorat. Na pewno ani centrum, ani lewicowego tymi działaniami nie da się zdobyć. Albo rzeczywiście ten elektorat prawicowy pomoże Sarkozy'emu wygrać następne wybory, albo ludzie zaczną masowo głosować na lewicę. Na razie nie jest ona jednak realną alternatywą.

Koniec romskich obozów we Francji - zobacz zdjęcia

Kliknij, by zobaczyć zdjęcia

DOSTĘP PREMIUM