Cementowa plomba zastygła. Koniec wycieku ropy do Zatoki

Koncern BP zatamował wyciek ropy z uszkodzonej platformy w Zatoce Meksykańskiej. Prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama uznał to za ważny krok w walce z katastrofą ekologiczną. Jednocześnie jednak zastrzegł, że usuwanie skutków wycieku w zatoce jeszcze się nie skończyło.
Wyciek udało się w końcu zatamować pod wielokrotnych próbach. Pomógł wielki korek z cementu - mieszaninę cementu wtłaczano od połowy lipca w miejscu, gdzie codziennie do Zatoki Meksykańskiej wypływały setki litrów ropy naftowej. W piątek cement zastygł, ale BP nie oddycha z ulgą - nadal trzeba sprawdzać, czy taka blokada trwale zablokuje wyciek.

Ropa zaczęła wyciekać z uszkodzonej platformy w kwietniu po potężnym wybuchu - na platformie zginęło 11 osób. Od początku do wody wyciekło 780 milionów litrów ropy naftowej.

Koncern BP, do którego należała konstrukcja, kilkakrotnie próbował zatamować wyciek, jednak bezskutecznie. Wydobywająca się z platformy ropa spowodowała katastrofę ekologiczną.

DOSTĘP PREMIUM