Brytyjskich oszustów podatkowych namierzy wykrywacz kłamstw

Współrządzący Wielką Brytanią liberałowie chcą zmusić bogatą klasę średnią, notorycznie unikającą fiskusa, do płacenia podatków. Fortele podatkowych oszustów ma obnażyć wykrywacz kłamstw.
Oszuści podatkowi na Wyspach muszą mieć się na baczności - pisze "Daily Telegraph". Brytyjski urząd podatkowy wraz z agencjami specjalizującymi się w egzekucji długów podatkowych testują na podejrzanych o uchylanie się od płacenia podatków wykrywacz kłamstw.

Jak wykryć podatkowego oszusta

Mechanizm jest prosty: urzędnicy wykonują telefon do podejrzanego podatnika. W trakcie rozmowy specjalna aparatura analizuje jego głos. Jeżeli podczas takiej "analizy rozpoznawczej głosu" rozmówca "wykaże nerwowość", wykrywacz kłamstw zaalarmuje śledczych, a ci sprawdzą dokładnie stan finansów podejrzanego. To plany współrządzących Wielką Brytanią Liberalnych Demokratów.

Rząd szuka sposobów na dłużników

"Są ludzie, którzy uważają niepłacenie podatków za akceptowalny społecznie styl życia. Tak nie jest" - oświadczył naczelny sekretarz skarbu Danny Alexander. Po tym, jak obiecana przez brytyjski urząd podatkowy amnestia dla tych, którzy uregulują zaległe podatki, przyniosła mizerne efekty, rząd szuka nowych sposobów na zasilenie państwowej kasy. Urzędnicy chcą skorzystać z pomocy prywatnych firm egzekwujących długi. A te, jak Capita, już zaczynają stosować wykrywacz kłamstw.

Liberałowie uderzą w bogatą elitę

Niedawno lider partii i wicepremier Nick Clegg został oskarżony, że zrzuca na biedniejszych ciężary ostatnich cięć budżetowych wprowadzonych przez konserwatywno-liberalny rząd. Dlatego szef Liberałów chce w trakcie dzisiejszej konferencji partii pokazać, że bogaci nie mają u niego specjalnych przywilejów. "Ludziom, którzy uchylają się od płacenia podatków, już nie ujdzie to na sucho" - tak według "DT" ma dziś mówić Clegg.

Bogacze kontra fiskus

Wicepremier chce uderzyć w wyższą klasę średnią. To brytyjska elita - lekarze, prawnicy, architekci i najlepsi sportowcy, zarabiający powyżej 150 tys. funtów rocznie. Połowę tych zarobków konsumuje jednak 50-procentowy podatek dochodowy. Dlatego bogaci Brytyjczycy wyspecjalizowali się w unikaniu płacenia haraczu fiskusowi. Brytyjski skarb państwa traci rocznie przez oszustów podatkowych 7 mld. funtów. Do "elity kłamców" należy ponad 150 tys. osób. To właśnie ich wicepremier Clegg chce zmusić do rozliczenia się z państwem. Na celowniku znajdą się też posiadacze kont w zagranicznych bankach.

Według szacunków urzędu podatkowego po wprowadzeniu wykrywacza kłamstw do ścigania podatkowych dłużników liczba procesów sądowych o niepłacenie podatków wzrośnie pięciokrotnie, a skarb państwa wzbogaci się o 7 mld funtów rocznie.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM