Silne opady w Indiach. Tysiąc osad zalanych, 300 ofiar

Co najmniej 300 osób zginęło w północnych Indiach, a ponad tysiąc osad znalazło się pod wodą w wyniku katastrofalnych opadów monsunowych, które trwają w tej części kraju od kilku dni. Najbardziej ucierpieli mieszkańcy himalajskiego stanu Uttarkhand oraz przebywający na obszarze tego stanu hinduistyczni pielgrzymi.
Deszcze spowodowały zejście potężnych lawin błotnych, które zniszczyły lub zatarasowały himalajskie drogi prowadzące do czterech hinduistycznych świątyń w Himalajach. Zbudowano je nad brzegami rzek dających początek świętej rzece Indii - Gangesowi. W świątyniach lub na drogach do nich odciętych zostało od świata ponad trzy tysiące hinduistycznych pielgrzymów.

Biorący udział w akcji ratowniczej doktór Vipul Bisht uważa, że sytuacja na szlaku do świątyń nie wróci szybko do normy. - Droga jest kompletnie zmyta. Drogowcy z oddziału dróg granicznych pracują już nad jej naprawą, ale eksperci mówią, iż może to potrwać nawet miesiąc - podkreśla.

Opady w Himalajach niszczą nie tylko górski stan Uttarkhand, ale także rejony położone niżej. Pod wodą znalazły się tysiące hektarów upraw trzciny cukrowej oraz zbóż na terenie stanu Uttar Pradeś i Bihar. Powódź nadeszła w okresie poprzedzającym zbiory, dlatego jej skutki dla indyjskiego rolnictwa będą bardzo poważne.

Psoty i wybryki posła Palikota [ZDJĘCIA] Kliknij na zdjęcie, aby obejrzeć galerię: Kliknij, by obejrzeć galerię

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM