Wenezuela: Chavez stracił pełnię władzy

Sukces opozycji w Wenezueli. Przeciwnicy autorytarnych rządów prezydenta Hugo Chaveza zdobyli wystarczającą ilość głosów w wyborach, by blokować ważniejsze reformy jego rządu. Opozycja triumfuje i oskarża Chaveza o malwersacje wyborcze.
"To nowe zwycięstwo ludu. Gratuluję wszystkim" - oświadczył Hugo Chavez. Ale prezydent Wenezueli nie ma po wyborach powodów do radości. Jego Partia Zjednoczonych Socjalistów (PSUV) straciła potrzebną do przeprowadzania fundamentalnych reform większość 2/3 głosów. Wenezuelska państwowa komisja wyborcza ogłosiła, że zrzeszone pod hasłem Demokratycznej Jedności (MUD) siły opozycji zdobyły co najmniej 59 miejsc w parlamencie.

Opozycja zablokuje reformy Chaveza?

Opozycja triumfuje. Jej rzecznik Armando Briquett oświadczył że jest "bardzo szczęśliwy". I oskarżył Chaveza o manipulację okręgami wyborczymi i zasadami głosowania.

Przed samymi wyborami zmieniono granice okręgów wyborczych. W niektórych, gdzie opozycja miała przewagę, na jeden mandat przypadało nawet 150 tys. wyborców, a w tych przychylnych prezydentowi tylko 20 tys.

Według przedstawiciela MUD, ich sojusz zdobył ponad 50 proc. głosów, jednak wprowadzone przez prezydenta zmiany sprawiły, że ten wynik nie przełożył się na ilość miejsc w parlamencie. Rezultat MUD wystarczy jednak, by blokować te pomysły rządu Chaveza, których przeforsowanie wymaga większości 2/3 głosów.

Próba sił w Caracas

"To daje nam dużo politycznej siły" - mówi Briquett. Jednak prezydent może wyprzedzić opozycję. Nowy wenezuelski parlament nie zbierze się do stycznia 2011 roku. Przez ten czas Hugo Chavez będzie mógł przeprowadzić przez dotychczasową izbę wszystkie swoje plany reform.

Chavez rządzi Wenezuelą od 11 lat. Przez ten czas skoncentrował władzę w swoim ręku, znacjonalizował wiele przedsiębiorstw i przeforsował zmianę konstytucji pozwalającą mu kandydować na prezydenta nieograniczoną ilość razy.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny