Kandydat w wyborach tylko niepalący. A gdy żona zagłosuje na konkurencję, to...

Panmalezyjska Islamska Partia ogłosiła, że wystawi w wyborach tylko kandydatów, którzy nie palą papierosów. Ma to polepszyć wizerunek partii.
Przedstawiciele partii powiedzieli, że ich kandydaci w zbliżających się wyborach samorządowych muszą być nie tylko dobrymi muzułmanami, ale i nie mogą palić. - Wykluczamy od razu palaczy. Nie tylko niszczą sobie zdrowie, ale i marnują pieniądze - powiedział duchowy przywódca partii Nik Abdul Aziz Nik Mat.

W islamie nie ma jasnego zakazu palenia tytoniu. Jednak Nik Abdul Aziz mówi, że niektórzy religijni badacze uważają, że islam zabrania palenia.

W wywiadzie dla malezyjskiej gazety "Berita Minggu" stwierdził również, że kandydaci muszą regularnie się modlić i nie mogą uprawiać hazardu. Potencjalni startujący zobowiązali się również rozwieść z żonami, jeśli te będą głosować na inną partię.

DOSTĘP PREMIUM