Boliwia: nie będzie ograniczeń w produkcji koki. Cztery tysiące osób blokowało drogi

Po protestach Boliwijczyków rząd zadecydował, że wycofa nowe prawo dotyczące ograniczeń w produkcji koki - andyjskiej rośliny wykorzystywanej między innymi do produkcji kokainy - poinformował portal BBC News. Miało ono chronić przed sprzedażą rośliny producentom narkotyków.
Na początku października rząd wprowadził nowe prawo, które zmniejszało o dwie trzecie ilość koki, którą mógł sprzedać właściciel gospodarstwa. W praktyce oznaczało to, że hodowca miałby możliwość sprzedaży tylko dwóch kilogramów liści miesięcznie. Wcześniej dopuszczalne było siedem kilogramów. Ponadto rząd zapowiedział, że sam przejmie kontrolę nad sprzedażą. Wcześniej zajmowały się tym samorządy lokalne.

Nowa regulacja wywołała wielkie protesty osób uprawiających kokę. Zablokowali oni główną drogę prowadzącą do stolicy Boliwii La Paz. Z powodu sprzeciwów rząd zdecydował się na wycofanie prawa, jednak członkowie organizacji skupiających osoby uprawiające sporną roślinę zapowiadają, że zamierzają nadal protestować.

Portal BBC dowiedział się, że powodem wycofania regulacji jest fakt, że nie została ona skonsultowana ze wszystkimi producentami koki. Przedstawiciel rządu Sasha Llorenti Solis powiedział, że rząd przyznaje się do błędu i zapowiedział, że wszelkie zmiany będą dokonywane tylko po konsultacjach, przy współpracy i w porozumieniu z zainteresowanymi organizacjami skupiającymi producentów. Poprosił również o zaprzestanie blokady dróg w regonie Yungas, który przoduje w produkcji kontrowersyjnej rośliny. Drogi od kilku dni blokuje ok. cztery tysiące osób.

- Żyjemy z uprawy koki. Dzięki niej moje dzieci mogły chodzić do szkoły. Na tej ziemi nie można uprawiać nic innego- powiedziała jedna z protestujących reporterowi portalu La Prensa.

Jednak hodowcy, skupieni wokół organizacji Adepcoca zapowiadają, że nie przestaną protestować i zamierzają kontynuować blokadę. Nie wierzą w zapewnienia rządu, domagają się dalszych rozmów oraz negocjacji. Jak podaje portal BBC News, Ramiro Sanchez, szef organizacji Adepcoca zapowiada, że chce doprowadzić do rozmów w sprawie "kolejnych ośmiu ważnych kwestii".

To nie pierwsze protesty osób hodujących kokę w Boliwii. Duża część osób uprawiających roślinę to ubodzy mieszkańcy wsi, dla których jest to jedno ze źródeł utrzymania. Roślina ta odgrywa ważną rolę w andyjskiej kulturze, używana jest także do leczenia chorób.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM