MAK przekaże jutro raport ws. katastrofy. Ale będzie on utajniony

Jutro Międzypaństwowy Komitet Lotniczy przekaże Edmundowi Klichowi projekt raportu końcowego w sprawie katastrofy Tu-154M. Polscy eksperci będą mieli dwa miesiące na przedstawienie swoich sugestii. Końcową wersję raportu poznamy dopiero na początku przyszłego roku.
Akredytowany przy MAK pułkownik Edmund Klich już dziś przyleciał do Moskwy. Agencja Intefax potwierdza, że przekazanie dokumentu oraz prezentacja materiałów zebranych w czasie śledztwa odbędą się rano w moskiewskiej siedzibie MAK. "Zgodnie z międzynarodowymi konwencjami, Edmundowi Kilichowi zostanie przedstawiona pełna informacja na temat raportu przygotowanego przez komisję techniczną MAK"- taką informację przekazano dziś dziennikarzom w sekretariacie Komitetu.

Pułkownik Klich twierdzi, że treść raportu będzie utajniona. Dokument zostanie przesłany pocztą dyplomatyczną do Polski i nasi eksperci będą mieli 60 dni na przedstawienie swoich uwag i sugestii. Końcową wersję raportu poznamy najprawdopodobniej w pierwszym kwartale 2011 roku.

DOSTĘP PREMIUM