Po przesyłkach z Jemenu: nowe środki bezpieczeństwa na lotniskach?

Niemcy zawiesili połączenia pasażerskie z Jemenem. Brytyjski premier David Cameron zwołał posiedzenie zespołu antyterrorystycznego, aby przedyskutować nowe zagrożenia dla lotnictwa cywilnego. Przewoźnicy już obawiają się, że może to zaowocować nowymi obostrzeniami na lotniskach.
Brytyjski rząd jest zaniepokojony, że podczas piątkowego alarmu antyterrorystycznego na lotnisku East Midlands, policja nie zdołała od razu wykryć ukrytego w przesyłce kurierskiej materiału wybuchowego. Minister spraw wewnętrznych, Theresa May już zapowiedziała rewizję środków bezpieczeństwa na lotniskach.

Z kolei Niemcy po piątkowych informacjach o groźbie zamachów terrorystycznych z Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych zdecydowały o zawieszeniu połączeń pasażerskich z Jemenem. Już wczoraj rząd Niemiec zawiesił wszelki transport ładunków z tego kraju. Wcześniej w sobotę taką samą decyzję podjęła Francja, a Belgia zarządziła wzmocnienie nadzoru nad lotami z i do Jemenu oraz do Stanów Zjednoczonych.

W piątek w samolotach firm UPS w Wielkiej Brytanii i FedEx w Dubaju znaleziono pakunki z bombami, wysłane z Jemenu do instytucji żydowskich w Chicago. O wysłanie paczek podejrzana jest Al-Kaida.

Agencje spekulują, że piątkowy incydent może doprowadzić do kolejnego zostrzenia środków bezpieczeństwa na lotniskach. Szef tanich linii lotniczych Ryanair, Michael O'Leary już krytykuje brytyjskie władze za dotychczasowe procedury i nazywa je "niepoważnymi". - Od trzech lat konfiskuje się szminki czy butelki wody powyżej 100 mililitrów, każe się zdejmować buty. I nie ma to najmniejszego wpływy na bezpieczeństwo. Jeśli trzeba na nowo rozważyć zapewnienie bezpieczeństwa lotów, to proszę bardzo, tylko żeby to się nie skończyło nowymi, równie bezsensownymi działaniami wobec pasażerów - powiedział szef linii lotniczych Ryanair.

DOSTĘP PREMIUM