"Jezus też był HIV- pozytywny" - rada Kościołów popiera pastora

Po fali krytyki napływają głosy poparcia dla południowoafrykańskiego pastora Xoli Skosany, który podczas jednego z kazań powiedział, że "Jezus też był HIV-pozytywny". O jego słowach pozytywnie wypowiadają się organizacje działające na rzecz zarażonych wirusem oraz przewodniczący Południowoafrykańskiej Rady Kościołów w Western Cape.
Pastor Xola Skosana wywołał kontrowersje wygłaszając kazanie zatytułowane "Jezus też był HIV-pozytywny". Chciał w ten sposób zwrócić uwagę na fakt, że chorzy na AIDS i HIV są napiętnowani, jednak Bóg troszczy się o nich, nie osądza ani się ich nie wstydzi. Jego słowa wywołały oburzenie, były krytykowane w niektórych mediach i na forach dyskusyjnych. Jednak, jak podaje BBC w swoim serwisie internetowym, od niedawna zaczęły pojawiać się pozytywne opinie na temat kazania pastora.

"Wywołał dyskusję. O jego kazaniu mówi cały świat"

Jak powiedział pastor Siyabulela Gidi, przewodniczący Południowoafrykańskiej Rady Kościołów Prowincji Western Cape, punkt widzenia pastora jest teologicznie poprawny. - Pastor Skosana wywołał dyskusję w swoim kraju, o jego słowach mówi cały świat. Chciał przekazać, że Jezus kocha ludzi zarażonych wirusem HIV, jest po ich stronie. Są oni wykluczani przez społeczeństwo oraz Kościół. Jezus ich nie wyklucza - powiedział.

Jak podaje BBC, do pastora oraz mediów docierają też głosy poparcia ze strony aktywistów działających na rzecz nosicieli wirusa HIV oraz chorych na AIDS.

"Zarażonemu nie należy się kara"

- W swoim kazaniu pastor pokazuję, że choroba nie jest ani stygmatem, ani grzechem i że zarażonemu nie należy się kara- mówi Vuyiseka Dubula z Treatment Action Campaign, organizacji zajmującej się problemami osób zarażonych wirusem HIV.

Skosana naucza w kościele okolicach Kapsztadu. Członkowie wspólnoty opierają się przede wszystkim na przekazie biblijnym, jednak przyjmują różne doktryny i praktyki w swojej wierze. Przez cały czas podkreśla konieczność niesienia pomocy zarażonym osobom, pokazuje, że są wykluczani a ich problemy sa ignorowane. Choroba spowodowała tragedię również w jego rodzinie: na AIDS zmarły mu dwie siostry.

W RPA z powodu HIV i AIDS umiera dziennie ok. 1000 osób.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM