Palestyńczyk aresztowany za krytykowanie Boga na Facebooku

Walidowi Husayinowi, 26-letniemu mieszkańcowi Qalqilii grozi dożywocie, a nawet kara śmierci poprzez ukamienowanie. Oskarżony dopuścił się ?obrazy boskiej esencji?.
- Powinien zostać publicznie spalony. Posłuży za przykład przed innymi - powiedział izraelskiemu dziennikowi "Haaretz" Abdul-Latif Dahoud, 35-letni sąsiad Husayina. Mniej więcej tak reagowały osoby z jego otoczenia, gdy dowiadywały się za co został aresztowany.

Walid Husayin, pod fałszywym nazwiskiem, założył konto na Facebooku. Następnie utworzył kilka grup dyskusyjnych krytykujących islam. Jedna z nich nawoływała do palenia marihuany podczas czytania Koranu. W odpowiedzi na nie powstały antygrupy, gdzie oburzeni muzułmanie nawoływali do zwalczania działalności "heretyka". Kiedy jednak 26-latek ogłosił się Bogiem sprawa trafiła do służb specjalnych.

Mężczyzna na co dzień pracował w salonie fryzjerskim należącym do jego ojca, który jest uznanym nauczycielem i interpretatorem Koranu. Walid Husayin modlił się pięć razy dziennie i był uważany za dobrego muzułmanina.

Matka aresztowanego jako jedyna wiedziała o jego tajnej działalności. Gdy znalazła zapisane na dysku komputera teksty jego autorstwa, które porównywały islam do niewidomego, zagubionego Beduina, postanowiła odciąć synowi dostęp do Internetu.

Zmusiło to Husayina do odwiedzania kafejki internetowej. Spędzał w niej ok. siedmiu godzin dziennie, co wzbudziło podejrzenia jej właściciela Ahmeda Abu-Asala. Po trzech tygodniach Walid Husayin został aresztowany przez palestyńskie służby specjalne.

Jak dotąd postawiono mu zarzut "obrazy boskiej esencji". Rodzina Husayina tłumaczy jego postępowanie depresją. Ojciec aresztowanego odmówił komentarza w tej sprawie.

Nie wiadomo czy Husayin rzeczywiście zostanie skazany na śmierć lub dożywocie. Autonomia Palestyńska jak dotąd uważana była za jeden z bardziej liberalnych regionów na mapie islamskiego świata. Główne wpływy polityczne posiadają tam bowiem zsekularyzowane elity. Na razie jednak sprawa została nagłośniona jedynie w izraelskich mediach.

DOSTĘP PREMIUM