Rosyjska mafia zamieszana w defraudowanie pieniędzy dla ofiar Holokaustu?

Śledztwo FBI wykazało, że pieniądze wyprowadzano z kont funduszu przez ostatnie szesnaście lat. Nieoficjalnie wiadomo, że w sprawę zamieszana jest rosyjska mafia z Brighton Beach w Nowym Jorku.
Ze Zgromadzenia ds. Roszczeń Ofiar Holokaustu w tym i ubiegłym roku wyprowadzono ok. 43 milionów dolarów. Po ujawnieniu tej sprawy, FBI zatrzymało siedemnaście osób, z czego sześcioro było zatrudnione w Zgromadzeniu. Nie wiadomo ile pieniędzy zostało wyprowadzonych przez ostatnie szesnaście lat z kont funduszu. Trwa przesłuchiwanie aresztowanych.

Greg Schneider wiceprezydent organizacji, w oficjalnym oświadczeniu zapewnił, że żadna z rzeczywistych ofiar Holokaustu nie ucierpiała w związku z defraudacjami. Dodał też, że 43 miliony dolarów nie stanowią nawet jednego procenta wszystkich pieniędzy, które fundusz otrzymał od niemieckiego rządu oraz dobrowolnych darczyńców.

Zarząd Zgromadzenia za wszystko obwinia rosyjską mafię

Ponadto Zgromadzenie zatrudniło międzynarodową firmę, która za zadanie ma wzmocnić strukturę organizacji tak, by więcej nie doszło do defraudacji pieniędzy.

W mediach pojawiła się nieoficjalna informacja, że zarząd Zgromadzenia za wszystko obwinia rosyjską mafię. Podobno znaleziono dowody, które mają łączyć zamieszane osoby z tą organizacją przestępczą.

Nie bez znaczenia jest to, że rzekome ofiary, które zgłaszały swoje roszczenia pochodziły z Rosji. Utrudniało to sprawdzenie ich tożsamości oraz wiarygodności zeznań uprawniających do wypłaty odszkodowania.

Przez szesnaście lat nikt nie odkrył defraudacji?

W izraelskim dzienniku "Haaretz" komentatorzy opisujący tę sprawę zastanawiają się jak to możliwe, że przez szesnaście lat nikt nie odkrył, że pieniądze są wyprowadzane z kont funduszu.

Na celowniku znalazł się Reuven Merhay, prezes Zgromadzenia. Ten były ambasador Izraela pełnił funkcję wysoko postawionego urzędnika Mossadu. Był także naczelnym kierownikiem izraelskiego Ministerstwa ds. Zagranicznych. Ostatnio został powołany do komisji dot. majowego incydentu na Flotylii Wolności. Wszyscy zadają sobie czy to możliwe, by taka osoba nic nie wiedziała o defraudacjach?

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM