Co Berlusconi nakazał dokleić antycznej rzeźbie? [ZDJĘCIA]

Premier Włoch Silvio Berlusconi zażądał, by antycznym rzeźbom, które mają stanąć w urzędzie rady ministrów, przywrócono dawny wygląd, dorabiając brakujące fragmenty. Szczegóły "operacji plastycznej", jakiej poddano w związku z tym zabytkowe figury, podaje rzymski dziennik "La Repubblica".
- Należało się tego spodziewać po kimś, kto sam przeszedł nie jedną operację plastyczną - konstatuje gazeta. Na fotografiach ilustrujących materiał doskonale widać różnice między wyglądem rzeźb przed i po konserwacji. Chodzi o ponad dwumetrowej wysokości marmurowe posągi Marka Aureliusza i jego żony Faustyny, przedstawionych jako Mars i Wenus.

Rzeźby pochodzą ze 175 roku naszej ery. Przechowywane były do tej pory w Muzeum Term Dioklecjana, gdzie nikomu nie przeszkadzało, że cesarzowi brakowało prawej dłoni i męskich narządów, a jego małżonce kawałka prawej ręki.

W siedzibie premiera braki te najwyraźniej by raziły, skoro szef rządu zalecił ich uzupełnienie. Inicjatywa spotkała się z krytyką ze strony włoskich konserwatorów zabytków, ponieważ tutejsza szkoła nie pozwala na jakiekolwiek ingerencje zmieniające ich dotychczasowy wygląd.

DOSTĘP PREMIUM