Niemiecki muzyk oskarżony o gwałty i zarażanie dzieci wirusem HIV

Carsten B. uprawiał seks z tajskimi dziećmi bez zabezpieczeń 403 razy. Przez cały czas wiedział, że jest nosicielem wirusa HIV - poinformował portal Suddeutsche Zeitung. Dziś rozpoczął się proces.
Carsten B. był akordeonistą popularnego niemieckiego zespołu Godewind, grającego muzykę folkową. Od 2009 roku przebywa w areszcie po tym, jak został oskarżony o gwałty i uprawianie seksu z dziećmi bez użycia prezerwatyw. Najprawdopodobniej 30 z nich zostało zarażonych przez niego wirusem HIV.

Oskarżenia odnoszą się do wydarzeń, które miały miejsce w latach 2005-2009 w tajskiej miejscowości Pattaya, znanej z turystyki seksualnej. Tajska policja przekazała niemieckim funkcjonariuszom materiały pedofilskie i pornograficzne, które trzymał w swoim hotelowym pokoju. W jego mieszkaniu w Niemczech znaleziono 140 nagrań dokumentujących kontakty seksualne muzyka z dziećmi. Były tam też takie informacje jak nazwiska, wiek i adresy jego małoletnich "partnerów".

Jak poinformował sąd, ze względu konieczność przesłuchania bardzo dużej liczby świadków, proces może potrwać nawet dwa lata. Adwokat muzyka starał się, aby proces odbywał się za zamkniętymi drzwiami, jednak jego wniosek został odrzucony.

- Najważniejszy w tej sprawie jest interes publiczny - powiedział sędzia Axel Knaack.

Członkowie grupy, w której grał kiedyś oskarżony byli zszokowani, gdy dowiedzieli się o oskarżeniach.

- Jesteśmy przerażeni. Wstydzimy się za niego. Nigdy nie pomyśleliśmy, że mógłby być zdolny do tego, co zrobił. Gdybyśmy mieli jakiekolwiek podejrzenia, nie zostałby w zespole ani sekundy - napisali członkowie zespołu. Poinformowali również, że powodem odejścia Carstena B z grupy w 2003 roku były jego problemy z alkoholem.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM