Chasyd z 4 kg kokainy zatrzymany na lotnisku

57-letni Eliyahu Hecht został zatrzymany na lotnisku w Madrycie. Znaleziono u niego 4 kilogramy kokainy. Mężczyzna wracał do Izraela z Kostaryki, gdzie zbierał pieniądze dla organizacji charytatywnej, dla której pracuje. Jego przyjaciele powiedzieli izraelskiemu dziennikowi ?Haaretz?, że według nich Hecht został wrobiony.
- Powiedział mi, że został poproszony przez osobę, u której gościł w Kostaryce, o transport torby. Podczas przesiadki w Madrycie miał zostawić ją nieznanej mu kobiecie - relacjonuje jeden z przyjaciół aresztowanego. Hecht podobno początkowo odmówił przewiezienia walizki. Jednak zmienił zdanie, gdy osoba, która go o to prosiła, zarzuciła mu nielojalność i nieuzasadnioną podejrzliwość.

Eliyahu Hecht został zatrzymany przez celników podczas międzylądowania w Madrycie. Po rewizji jego bagażów, gdzie znaleziono 4 kilogramy kokainy, natychmiast został aresztowany. Mężczyzna przetrzymywany jest w więzieniu od trzech dni. Izraelska ambasada i hiszpańska policja odmawiają komentarza w tej sprawie.

Wiadomo natomiast, że chasydowi zabrano tefilin i mężczyzna nie ma dostępu do koszernego jedzenia. Dla człowieka, który jest członkiem społeczności Chabad Lubawicz jest to bardzo trudna sytuacja. Chabadnik ma bowiem obowiązek codziennej modlitwy - do czego służy mu tefilin i pod żadnym pozorem nie może spożywać niekoszernych potraw. W tym wypadku pozostaje mu jedynie picie wody.

Ojciec szóstki dzieci, pracuje dla organizacji charytatywnej

Eliyahu Hecht pracuje dla chasydzkiej, charytatywnej organizacji Kollel Chabad. Do Kostaryki pojechał zbierać fundusze na utworzenie darmowych stołówek w Izraelu.

- To dobry uczciwy człowiek, który swoją pracę wykonywał lojalnie i to nie jest możliwe, żeby zrobił to, co jest mu zarzucane - powiedział rabin Crombi, szef organizacji o aresztowanym chasydzie. Hecht w swojej społeczności postrzegany jest przede wszystkim jako doskonały ojciec sześciorga dzieci.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM