Zablokowane strony Amazon. Atak hakerów za WikiLeaks?

Europejskie oddziały internetowego sklepu Amazon były wczoraj tymczasowo nieczynne. Ataków mogli dokonać działacze związani z kontrowersyjnym portalem WikiLeaks.
Wieczorem europejskie strony Amazon nie działały przez około pół godziny. Blokady zaobserwowano na stronach brytyjskich, francuskich, niemieckich, austriackich i włoskich. Wszystkie serwery tych stron znajdują się w Dublinie.

Wcześniej hakerzy z grupy "Anonimowi" atakowali portale zarówno Amazon jak i serwisu płatniczego Paypal oraz kart Visa i Mastercard. Ich metodą był DdoS czyli jednoczesne zasypywanie systemu fałszywymi próbami skorzystania z usług.

- To tak, jak ludzie w kolejce. Jeśli wchodzą pojedynczo, to każdy przejdzie. Jeśli wszyscy chcą wejść na raz, to nie przechodzi nikt - tłumaczył wcześniej hacker z grupy "Anonimowi" o pseudonimie Coldblood.

Firma Amazon twierdzi jednak, że przyczyną nie był atak, tylko awaria sprzętu. Wcześniej "Anonimowi" zapowiedzieli, że przestaną atakować Amazon i skupią się na serwisie Paypal. Firma Amazon wycofała ze swych stron materiały Wikileaks pierwszego grudnia.

Wikileaks to portal, który upublicznił dyplomatyczne noty rządu USA, które - zdaniem wielu obserwatorów - były kompromitujące dla Waszyngtonu.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM