Szwedzka prokuratura potwierdza: zamachowiec pochodził z Iraku

Mężczyzna, który w sobotę wysadził się w powietrze w sobotę Sztokholmie pochodził z Iraku - potwierdziła szwedzka prokuratura.
Śledczy ustalili, że zamachowiec to Taymour Abdel Wahab, który w 1992 roku przeniósł się do Szwecji. - Na 98 procent go zidentyfikowaliśmy - powiedział podczas konferencji prasowej Tomas Lindstrand, prokurator generalny.

Dodał, że mężczyzna miał przypiętą do pasa bombę. Prawdopodobnie wybuchła ona za wcześnie. Według Lindstanda zamachowiec chciał ją odpalić na stacji kolejowej lub w centrum handlowym.

Testament zamachowca: "Działałem za namową Iraku"

Dzisiaj poinformowano także o testamencie , który zostawił zamachowiec. Oznajmił w nim, że działał za namową Islamskiego Państwa Iraku, uznawanego za odłam Al-Kaidy.

Wcześniej szwedzkie media informowały, że na swoim profilu na Facebooku zamachowiec wyrażał radykalne poglądy religijne. Sprzeciwiał się m.in. wojnie w Iraku oraz wzywał do bojkotu Danii jako kraju, który nie szanuje uczuć religijnych wyznawców islamu. W internecie publikował modlitwy, często odtwarzał filmy z islamskimi przesłaniami.

Mężczyzna najprawdopodobniej działał sam, gdy wysadził się w powietrze na ruchliwej i pełnej sklepów ulicy w centrum Sztokholmu. Wcześniej doszło do wybuchu samochodu. Wkrótce po tej eksplozji nastąpił drugi wybuch na tej samej ulicy. W zamachach zginął tylko terrorysta, ranne zostały dwie osoby.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM