Puste krzesło. Farinas nie odebrał nagrody Sacharowa

Puste krzesło przykryte kubańską flagą stało dziś podczas ceremonii wręczenia nagrody im. Sacharowa na rzecz wolności myśli. Bohater wieczoru, Guillermo Farinas, mimo międzynarodowych nacisków, nie dostał zezwolenia na opuszczenie Kuby.
- Stojące przed nami puste krzesło pokazuje, jak bardzo potrzebne było przyznanie nagrody im. Sacharowa kubańskiemu dysydentowi Guillermo Farinasowi - powiedział podczas ceremonii w Strasburgu szef Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek. - Przyznając nagrodę społeczność państw demokratycznych wysłała kubańskiemu rządowi zdecydowany sygnał - dodał.

"Nie dajcie się zwieść obietnicom kubańskiego rządu"

Nagrodzony Farinas - psycholog, niezależny dziennikarz i więzień polityczny - przesłał do Parlamentu Europejskiego nagranie, w którym mówił, że kubański rząd jest totalitarny, brutalny i autokratyczny.

- Przyjmuję nagrodę ponieważ czuję się częścią buntowniczego ducha Kuby. Jestem z tego dumny - mówił Farinas.

- Mam ogromną nadzieję, że nie dacie się omamić przez pięknie brzmiące ale nic nie znaczące obietnice okrutnego kubańskiego reżimu. Rząd udaje gotowość do zmian tylko po to, aby zdobyć pieniądze. W zamierza zrobić nic w sferze poszanowania praw człowieka - podkreślał.

Przypomniał również, że wiele państw uzależniło pomoc i nawiązanie dobrych stosunków z Kubą od demokratyzacji rządów na karaibskiej wyspie. Zaznaczył, że złamanie tego postanowienia będzie miało złe konsekwencje dla kubańczyków. Gdy skończyło się nagranie, 700 osób obecnych na sali wstało i nagrodziło nieobecnego Farinasa wielkimi brawami.

"Jestem gotów umrzeć, jeśli władze nie wypuszczą więźniów politycznych"

Kubańczyk został powiadomiony o otrzymaniu nagrody przyznawanej obrońcom praw człowieka po zakończeniu strajku głodowego, który trwał ponad 4 miesiące. Rozpoczął go w lutym, kiedy inny więzień polityczny, skazany na 36 lat więzienia Orlando Zapata Tamayo zmarł po głodówce protestacyjnej. Farinas ogłosił wtedy, że jest gotów umrzeć, jeśli władze nie wypuszczą więźniów politycznych. Swój protest przerwał, kiedy kubański reżim ustąpił. Umowę o wypuszczeniu więźniów wynegocjował kubański kościół katolicki. Jednak władze zaznaczyły, że wypuszczeni więźniowie nie mogą pozostać na Kubie. Większość z nich przebywa już w Hiszpanii, która zgodziła się ich przyjąć.

"To nagroda dla wszystkich walczących Kubańczyków"

- To przesłanie cywilizowanego świata do władz Kuby, by skończyły z dyktaturą. Przyszedł czas na demokrację i wolność myśli. Nagroda Sacharowa nie jest tylko dla mnie, lecz dla wszystkich Kubańczyków, którzy przez ostatnie 50 lat walczą, by wyjść spod dyktatury. Dla narodu kubańskiego, którego najbardziej wyrazistym obliczem jest pokojowa opozycja działająca w kraju - powiedział Farinas korespondentowi AFP, który zadzwonił do jego mieszkania w Santa Clara po tym, jak ogłoszono, że nagroda powędruje do Kubańczyka.

Kilka dni przed ceremonią Jerzy Buzek wysłał list do Raula Castro, aby zezwolił Farinasowi na wylot z Kuby w celu odebrania nagrody. Jednak społeczność międzynarodowa spodziewała się, że pozwolenie nie zostanie wydane.

Nagroda dla szczególnie zaangażowanych

Nagrodę im. Andrieja Sacharowa przyznaje Parlament Europejski od 1988 roku. Dostają ją osoby i organizacje, które w szczególny sposób zaangażowały się w walkę w obronie praw człowieka. Zostali nią uhonorowani m.in.: Nelson Mandela, Aung San Suu Kyi, Reporterzy bez Granic, ONZ, Aleksander Milinkiewicz, Matki z Plaza de Mayo. Tegoroczna nagroda po raz trzeci została przyznana Kubańczykowi. Wcześniej zdobył ją Oswaldo Paya oraz Damy w Bieli.

DOSTĘP PREMIUM