"Amelia Earhart żyła i zmarła jako rozbitek. Na bezludnej wyspie"

Na jednej z bezludnych wysepek Pacyfiku odkryto drobne fragmenty kości i przedmioty z lat trzydziestych. Jest szansa, że znaleziska pomogą wyjaśnić los Amelii Earhart, legendarnej amerykańskiej pilot; kobiety, która jako pierwsza przeleciała nad Atlantykiem
Zaginięcie Earhart to jedna z największych zagadek w historii lotnictwa. W 1937 r. dziennikarka i poetka podjęła próbę okrążenia Ziemi wzdłuż równika. Po czterdziestu dniach podróży wylądowała w Nowej Gwinei, odpoczęła, wzięła zapasy i ślad po niej zaginął. Amerykanie nie szczędzili pieniędzy na poszukiwania legendy awiacji. Akcja ratunkowa kosztowała 4 mln dolarów, ale nie przyniosła żadnych efektów. W końcu uznano, że Earhart oraz jej nawigator Fred Noonan zginęli, gdy ich samolot spadł do oceanu.

Lusterko i puder z lat trzydziestych

- Są dowody, że para bezpiecznie wylądowała na bezludnej wysepce Nikumaroro i żyła tam jako rozbitkowie - podał szef grupy TIGHAR (The International Group for Historic Aircraft Recovery). - Znaleźliśmy trzy fragmenty ludzkich kości, wysłaliśmy je do laboratorium, gdzie przeprowadzona zostanie analiza DNA. Mamy nadzieję, że rezultat będzie taki, jak oczekujemy - powiedział Rock Gillespie.

Na tej samej wyspie znaleźliśmy też przedmioty z lat trzydziestych, w tym lusterko, puderniczkę i buteleczki wyprodukowane w USA. - Mamy wszelkie podstawy, by twierdzić, że Amelia Earhart żyła tam i zmarła jako rozbitek, ale nie twierdzimy, że odkryliśmy ostateczny dowód. Poczekajmy na wyniki badań genetycznych - zaznaczył Gillespie.

Aktualizacja

Do tej pory testy DNA nie potwierdziły, że Amelia Earhart rozbiła się na Nikumaroro. Nie udało się również potwierdzić, czy odnaleziony fragment kości to rzeczywiście fragment palca. Badacze odnaleźli jednak fragmenty ludzkiego DNA w grudce skamieniałych odchodów na wyspie.

DOSTĘP PREMIUM