"Polityka oswajania niedźwiedzia poniosła klęskę"

Wydarzenia, do których doszło wczoraj w Mińsku pokazują, zdaniem Pawła Poncyljusza, że UE musi zmienić podejście do Białorusi. - Polityka oswajania niedźwiedzia poniosła klęskę - ocenił poseł, który jako obserwator OBWE przyglądał się niedzielny wydarzeniom. Europoseł PO Jacek Protasiewicz zapowiedział, że debata o Białorusi odbędzie się podczas najbliższego posiedzenia PE.
- Smutek i przygnębienie - tak eurodeputowany PO Jacek Protasiewicz podsumował wydarzenia na Białorusi. Polityk szefujący zespołowi Parlamentu Europejskiego ds. relacji z Białorusią, nie ma wątpliwości, że Unia Europejska musi zmienić podejście do naszego wschodniego sąsiada. Ocieplenie relacji nie na wiele się zadało. - Nie ma wątpliwości, że polityka prowadzona przez UE w stosunku do Białorusi przez ostatnie miesiące, nie może być kontynuowana. To co się zdarzyło w niedzielę wieczorem nie może zostać bez reakcji - stwierdził Protasiewicz w rozmowie z TOK FM.

Podobną opinię ma poseł Paweł Poncyljusz. - Jasno trzeba powiedzieć, że ta polityka oswajania niedźwiedzia poniosła klęskę - mówił w Komentarzach Radia TOK FM. Poseł stowarzyszenia Polska Jest Najważniejsza przebywa na Białorusi jako obserwator OBWE.

Jak zapowiedział Jacek Protasiewicz wydarzeniami na Białorusi podczas najbliższego (styczniowego) posiedzenia zajmie się Parlament Europejski. - Mamy czas żeby na spokojnie przeanalizować sytuację, wsłuchać się w głosy opozycji i ekspertów. I mieć czas na uzgodnienie wspólnego stanowiska w gronie ministrów i europarlamentarzystów - powiedział polityk Platformy Obywatelskiej.

"Skala represji jest porażająca"

Protasiewicz przyznał, że miał nadzieję na zmianę polityki Aleksandra Łukaszenki. - Zakładałem, że scenariusz który do wczorajszego wieczora jakoś się realizował - czyli względnej liberalizacji jeśli chodzi o kampanię, dostęp kandydatów opozycyjnych do mediów - że to będzie kontynuowane. Że sytuacja po wyborach będzie bardziej przypominała kampanijną odwilż. Skala represji jest porażająca - stwierdził w rozmowie z TOK FM.

Polityk próbował znaleźć odpowiedź na pytanie, dlaczego białoruski prezydent zareagował tak ostro. - Białoruska władza jest bardzo mocno nieprzewidywalna - często reaguje spontanicznie. W tym wypadku być może wziął górę strach przed konsekwencjami szturmu na parlament. A z drugiej strony utwardzenie polityki wobec opozycji jest konsekwencją porozumienia zawartego w ostatnich dniach z Moskwą w sprawie cen gazu, ceł na ropę naftową i wspólnego obszaru wolnocłowego. Być może Łukaszenka uznał, że dalsza współpraca z zachodem nie jest mu potrzebna, bo wraca z normalnych relacji z Rosją - spekulował europoseł PO.

Także poseł Poncyljusz zwrócił uwagę na nieprzewidywalność białoruskiego przywódcy. - Prezydent Łukaszenka potrafi się nerwowo zachować. Wczoraj o 13 jak głosował zapowiedział, że nie będzie rozmawiał z bandytami. Nikt nie rozumiał o co mu chodzi. Okazało się, że de facto ekstrapolował wydarzenia, do których doszło wieczorem - demonstrantów potraktowano jak bandytów no i rozumiem, że słowo stanie się ciałem - powiedział polityk PJN.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Komentarze (1)
"Polityka oswajania niedźwiedzia poniosła klęskę"
Zaloguj się
  • dziadwawelski

    Oceniono 3 razy 1

    Dziadowska polityka poniosła klęską, której symbolem było rozbicie tupolewa przy spóźnionym starcie i lądowaniu na siewiernym ;-))))

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX