Sikorski: Według naszych źródeł Łukaszenka nie wygrał wyborów

Radosław Sikorski powołując się na źródła, którym "daje wiarę", powiedział, że Alaksandr Łukaszenka nie wygrał wyborów prezydenckich na Białorusi. Według źródeł szefa MSZ, poparcie Łukaszenki nie przekroczyło w niedzielę 50 procent. Taki wynik oznaczałby konieczność drugiej tury głosowania.
- Istnieje możliwość, że Łukaszenka tych wyborów nie wygrał. Według otrzymanych przez nas danych we wstępnej fazie wyborów [od wtorku do soboty - red.] miał 30 proc. głosów, a w niedzielę ten wynik doszedł do 40 proc. To był najlepszy wynik ze wszystkich kandydatów, ale niedający wygranej w pierwszej turze. Człowiek, który wygrywa wybory, według oficjalnych danych z tak wielką przewagą [ponad 79 proc.; najlepsi kontrkandydaci mieli dostać 2,5 proc. - red.], nie decyduje się na tak brutalne pałowanie opozycji, aresztowanie oponentów i - co ważne - ich pełnomocników wyborczych -mówił Sikorski w rozmowie z "Gazetą Wyborczą". W "Kropce nad i" szef MSZ mówił jeszcze mocniej: - Wedle źródeł, którym dajemy wiarę, prezydent Łukaszenka nie wygrał tych wyborów.

Szef polskiej dyplomacji zapewniał, że zamierza prowadzić taką samą politykę wobec Białorusi jak dotychczas. - Polityka wobec Mińska była do tej pory polityką warunkową. Odpowiadaliśmy na gesty i działania liberalizacyjne Łukaszenki. To nie my zmieniliśmy politykę, to Łukaszenka zmienił warunki gry - tłumaczył.

Kaczyński: Klęska polityki rządu

Jarosław Kaczyński zarzucił wczoraj rządowi nieskuteczne prowadzenie polityki wobec Białorusi - Musimy stwierdzić, że polityka prowadzona przez obecny rząd, tutaj szczególnie trzeba podkreślić rolę i złudzenia ministra Sikorskiego, poniosła całkowitą klęskę - powiedział prezes PiS.

Nie chodzi o agresję

- Nie chodzi o to, by polityka była agresywna, ale skuteczna. Szczególnie w sytuacji, gdy na Białorusi jest liczna polska mniejszość narodowa. Chciałbym usłyszeć recepty na prowadzenie polityki wobec Mińska ze strony zwolenników twardej linii, gdyby zaczęły się represje wobec Polaków - odpowiadał na zarzuty PiS Sikorski. W wywiadzie dla "Gazety" szef MSZ mówił, że cieszy się, że Europa zaczęła zauważać problem Białorusi. - To, że pojechaliśmy do Mińska z szefem MSZ Niemiec Guido Westerwellem, spowodowało, iż dyplomacja Niemiec i innych państw zainteresowana jest rozwojem sytuacji na Białorusi.

Według oficjalnych danych, rządzący od 16 lat na Białorusi Alaksandr Łukaszenka prawie 80 procent głosów. Niedzielna demonstracja białoruskiej opozycji w Mińsku została brutalnie rozpędzona przez siły rządowe. Aresztowano ponad 600 jej uczestników. Pięciu kandydatów na prezydenta jest wciąż aresztowanych.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM