Akcja "Dziękujemy - Odchodzimy" - czescy lekarze masowo składają wymówienia

Czeskim szpitalom i innym placówkom służby zdrowia grozi paraliż. Lekarze przystąpili do zapowiadanej akcji "Dziękujemy - Odchodzimy" i masowo składają wymówienia.
Lekarze są niezadowoleni z wynagrodzeń i warunków pracy. Informowali o tym rząd już ponad pół roku temu. Ponieważ reakcje władz uznali za niewystarczające i wręcz lekceważące aż 3800 z nich postanowiło złożyć wymówienia.

Protest objął 78 ze 190 szpitali w całych Czechach, w tym placówki kliniczne. Lekarze chcą aby ich płace podniesiono nawet trzykrotnie. Jeśli rząd tego nie zrobi zamierzają wyjechać za granicę, między innymi do Austrii, Wielkiej Brytanii i Niemiec. Wielu z nich jest już po rozmowach kwalifikacyjnych w zagranicznych placówkach.

Minister zdrowia: Pacjenci nie są zagrożeni

Władze samorządowe są poważnie zaniepokojone protestem "Dziękujemy - Odchodzimy" i zwróciły się do ministra zdrowia Leosza Hegera aby zajął się poważnie rozwiązaniem problemu a także do rządu aby zwołał posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Państwa. Jeszcze przed wigilią minister Heger powiedział, że protest nie stanowi żadnego zagrożenia dla pacjentów.

DOSTĘP PREMIUM