Gest dyktatora: Łukaszenka zwalania płotki, w aresztach pozostaną liderzy

Pierwsza duża grupa uczestników niedawnej demonstracji białoruskiej opozycji w Mińsku wyjdzie w środę z aresztów. Wolność odzyskają ludzie skazani na 10 dni odosobnienia.
Na wolność wyjdzie około połowy z 639 osób zatrzymanych w trakcie rozpędzania przez milicję demonstracji opozycji. Protestowała ona przeciwko - jej zdaniem - sfałszowaniu wyborów prezydenckich przeprowadzonych 19 grudnia. W aresztach pozostanie między innymi pięciu opozycyjnych kandydatów na prezydenta Białorusi, którym grozi do 15 lat więzienia za organizację niedozwolonej akcji protestu.

Tymczasem białoruskie służby specjalne nadal prowadzą akcję nękania opozycji, przeszukana została m.in. siedziba białoruskiego PEN-Clubu, gdzie mieści się też redakcja opozycyjnego tygodnika "Nasza Niwa" oraz mieszkanie Anatolija Lebiedźki, lidera Zjednoczonej Partii Obywatelskiej . Przeszukano również mieszkania kilku innych opozycyjnych działaczy.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM