Po serii awarii polskie Mi-17 uziemione w Afganistanie

Polskie Mi-17 uziemione - donosi z Afganistanu reporter TOK FM. Śmigłowce polskiego kontyngentu stacjonujące w Ghazni miały kilka awarii. Serwis i testy sprawdzające mają zakończyć się we wtorek. Dopiero wtedy śmigłowce Mi-17 będą mogły znowu wystartować.
Ostatnia seria awarii śmigłowców Mi-17 zaczęła się tuż po wigilii świąt Bożego Narodzenia. Podczas lotu zepsuł się jeden z silników. Helikopter doleciał jednak bezpiecznie do bazy w Ghazni. Sytuacja jednak się powtórzyła. Wojsko zdecydowało, że do czasu zakończenia serwisowania wszystkich maszyn i przeprowadzenia testów sprawdzających, żadna z nich nie wystartuje.

- Te śmigłowce są już wysłużone, dawno powinny być w kraju - przyznaje w rozmowie z reporterem TOK FM jeden z pracowników serwisu. Nie chce jednak powiedzieć ile dokładnie było różnego rodzaju usterek czy poważnych awarii. Inni wskazują na trudne warunki eksploatacji polskich Mi-17 - wysokość, klimat i ilość pyłu jaki unosi się w powietrzu, też na pewno mają wpływ na różne usterki - dodaje jeden z wojskowych w serwisie Mi-17.

Armia nie chce udzielać oficjalnych informacji na temat stanu i awarii polskich śmigłowców. Wiadomo, że w trudnym klimacie gorzej radzą sobie też bojowe Mi-24. Na pokład nie zabierają nikogo oprócz załogi.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM