Wolny po 30 latach. Siedział za gwałt, którego nie popełnił

Gdyby przyznał się do gwałtu, już w 2004 roku wyszedłby na wolność. Ale nie zrobił tego. Cały czas twierdził, że jest niewinny. Sąd 3 razy odrzucał jego prośbę o ponowne zbadanie sprawy. Po 30 latach spędzonych w więzieniu w Teksasie okazało się, że Cornelius Dupree Jr. mówił prawdę. Rzeczywiście był niewinny. Wykazały to testy DNA.
Cornelius Dupree Jr. przez cały czas utrzymywał, że w 1979 roku nie zgwałcił ani nie obrabował 26-letniej kobiety. Ta konsekwentna linia obrony najpierw zaprowadziła go za kraty, a potem uczyniła trzecim najdłużej siedzącym więźniem w USA, oczyszczonym z zarzutów dzięki testom DNA. Według organizacji Innocence Project, która specjalizuje się w sądowych pomyłkach i która wspierała go od strony prawnej, dłużej od Dupree siedzieli tylko James Bain i Lawrence McKinney - odpowiednio 35 i 31 lat.

75 lat więzienia za gwałt, którego nie popełnił

Dupree został w 1980 roku skazany na 75 lat więzienia za gwałt i obrabowanie 26-letniej mieszkanki Dallas. W czerwcu 2010 roku wyszedł z więzienia, przebywał jednak pod stałym nadzorem w areszcie domowym. Tydzień po wyjściu zza krat testy DNA potwierdziły jego niewinność. Na ogłoszenie wyroku musiał jednak czekać aż do dziś, podczas gdy władze dokonały powtórnych badań DNA, by wykluczyć pomyłkę. Walkę Dupree'go o wolność wspierał prokurator okręgowy Craig Watkins.

"Trzymać się prawdy"

Chwilę po wyroku uśmiechnięty, potężny czarnoskóry mężczyzna wzniósł ręce w górę w geście triumfu. - Jakakolwiek jest twoja prawda, musisz się jej trzymać - powiedział 51-letni były już więzień po tym, jak sędzia z Dallas cofnął wyrok skazujący. - To wspaniały dzień - powiedział jeden z jego adwokatów, Barry Scheck. - To wielkie szczęście - być znowu wolnym - dodał prosto Dupree. Dzień później poślubił swoją wieloletnią narzeczoną Selmę, którą poznał 20 lat temu, już w trakcie pobytu w więzieniu. Para mogłaby być razem już od 7 lat. Ale był jeden problem.

Przyznaj się, to wyjdziesz

Dupree mógł wyjść z więzienia już w 2004 roku. Był już zresztą pewny, że niedługo wyjdzie na wolność. Dowiedział się jednak, że najpierw musiałby wziąć udział w programie resocjalizacyjnym dla przestępców seksualnych. Pierwszą fazą programu jest uznanie odpowiedzialności za popełniony czyn. - A tego Dupree zrobić nie chciał - mówił Jim Shoemaker, który odsiedział z nim 2 lata w tym samym więzieniu i był przekonany o niewinności kolegi.

Teksas wypuszcza dziesiątki więźniów

Za każdy rok w więzieniu były już skazaniec otrzyma 80 tys. dolarów, a do tego dożywotnią rentę. Łącznie może otrzymać 2,4 mln. dolarów, od których nie będzie musiał płacić podatku. Hojny system odszkodowań dla błędnie osądzonych osób wprowadzono w stanie Teksas po tym, jak dziesiątki niesłusznie skazanych wyszły na wolność. Od 2001 roku w Teksasie na podstawie badań DNA wyszło na wolność 41 skazańców - więcej, niż w jakimkolwiek innym stanie.

Prokurator: stop polityce "skazać za wszelką cenę"

Laboratorium kryminalistyczne w hrabstwie Dallas zatrzymuje zabezpieczone na miejscu zbrodni ślady organiczne przez wiele lat. To umożliwiło m.in. udowodonienie, że Dupree jest niewinny. Ponadto do rewizji wielu wyroków na podstawie testów DNA przyczyniła się współpraca przy analizie wyników badań DNA pierwszego czarnoskórego prokuratora okręgowego Craiga Watkinsa z organizacjami takimi jak Innocence Project.

Watkins sprzeciwił się też polityce "skazać za wszelką cenę", która, jak twierdził, panowała w jego urzędzie przed jego kadencją.

100 dolarów na nowe życie od kolegów

Kilkunastu uniewinnionych wcześniej w podobnych okolicznościach byłych więźniów z okręgu Dallas podtrzymało miejscową tradycję, uczestnicząc w posiedzeniu sądu, na którym zapadł uniewinniający Dupree'go wyrok. Potem powitali nowego towarzysza niedoli, a jeden z nich wręczył mu studolarowy banknot "na nowy start w życiu".

DOSTĘP PREMIUM