Rebelianci ostrzelali dwukrotnie Bagram. Pociski nikogo nie raniły

Rebelianci dwukrotnie ostrzelali bazę Bagram pod Kabulem - donosi z Afganistanu reporter TOK FM. Nie ma większych strat. Nikt nie został ranny. Talibowie celowali w lotnisko przy amerykańskiej bazie.
Pierwsze dwie rakiety spadły na bazę Bagram w Afganistanie wczoraj przed godz. 20 miejscowego czasu (ok. 16.30 w Polsce). Na szczęście nie trafiły w cel, ale alarm w bazie włączył się dopiero po 5 minutach od ataku. Chwilę później z lotniska poderwały się śmigłowce. Najprawdopodobniej to właśnie lotnisko było celem ataku rebeliantów.

Kilkudziesięciu polskich żołnierzy stacjonujących w amerykańskiej bazie zdążyło bezpiecznie ukryć się w schronach.

To nie był spokojny wieczór w Bagram. Dwie godziny później syreny zawyły ponownie. Do późnej nocy było słychać jeszcze śmigłowce patrolujące okolice Bagram.

Sama baza jest łakomym kąskiem dla rebeliantów. To największe centrum transferowe żołnierzy w pobliżu stolicy Afganistanu.

W ciągu ostatnich dni to kolejny atak na Bagram. W Nowy Rok trzy moździerzowe pociski, które spadły na bazę raniły 8 Amerykanów. Od początku rotacji VIII zmiany Polskiego Kontyngentu Wojskowego było tu już kilkanaście ostrzałów.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM