Kolejna ofiara "biblijnej powodzi": utonął 8-latek

Powódź, która spustoszyła północno-wschodnią Australię, dotarła na południe kontynentu. W stanie Victoria utonął 8-letni chłopiec.
Woda zabrała chłopca w poniedziałek, do teraz go nie odnaleziono. Uznano, że chłopiec nie żyje.

Wezbrane wody rzeki Wimmera zalały część miasta Horsham, dzieląc je na dwie części. Woda ciągle przybiera. W środkowej części stanu ewakuowano 3,5 tys. osób.

Zalanych zostało kilka stacji transformatorowych, na skutek czego wielu ludzi nie ma prądu. Służby ratownicze przygotowały tysiące worków z piaskiem do zabezpieczenia zagrożonych miejsc. Kulminacyjna fala spodziewana jest dzisiaj. Przyczyną powodzi są ulewne deszcze. Powodzie, trwające w Australii od kilku tygodni, spowodowały ogromne straty. Zginęło 31 osób, a 10 uważa się za zaginione.

Premier Julia Gillard powołała zespół, złożony z szefów największych firm, który ma wspomóc odbudowę zniszczonych terenów.

DOSTĘP PREMIUM