Human Rights Watch: Coraz mniej wolności na Ukrainie

Kolejna międzynarodowa organizacja wyraziła zaniepokojenie stanem praw człowieka na Ukrainie. Human Rights Watch wskazuje na naciski na media i brak odpowiedniej polityki emigracyjnej.
Autorzy raportu podkreślają, że prezydent Wiktor Janukowycz chętnie mówi o wolności i pluralizmie w mediach, jednocześnie jednak wielu dziennikarzy skarży się na naciski ze strony milicji i cenzurę. Zwiększyła się liczba przypadków nacisków i napadów na obrońców praw człowieka.

Human Rights Watch zauważa, że Wiktor Janukowycz jest krytykowany za wprowadzanie reform bez przestrzegania procedur demokratycznych i za ignorowanie opozycji. Organizacja podkreśla także niedoskonałość prawa i polityki migracyjnej, a także wykorzystanie siły w obozach dla uchodźców i ośrodkach dla imigrantów. Autorzy raportu zwracają też uwagę na napady na osoby o niesłowiańskim wyglądzie.

Wcześniej, amerykańska organizacja Freedom House wykluczyła Ukrainę z listy swobodnych krajów, dając jej ocenę "częściowo swobodna". Wpływ na jej obniżenie miały: naruszanie wolności słowa, groźby służb specjalnych wobec studentów, którzy chcieli brać udział w protestach, wrogość władz wobec opozycji, a także organizacji pozarządowych oraz naciski prezydenta na sądy. Według Freedom House, odpowiedzialność za wszystkie powyższe fakty ponosi Wiktor Janukowycz.

Ukraińskie władze odrzucają wszystkie zarzuty dotyczące naruszeń praw człowieka, określając je mianem politycznych. Ich zdaniem, każde działanie rządzących, także w stosunku do opozycji, ma konkretne uzasadnienie. Na przykład, nie wydawanie zgody na demonstrację jest uzasadniane tym, że protestujący przeszkadzają zwykłym obywatelom w ich codziennych sprawach.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM