Nowy Jork sparaliżowany. Kolejny atak zimy

Zasypane samochody, zamknięte szkoły, sparaliżowana komunikacja miejsca, odwołane loty - już piąty raz w tym sezonie zima zaskoczyła nowojorczyków. Od dwóch dni spadło tam prawie pół metra śniegu - to dwa razy więcej niż zwykle w zimie - podaje gazeta The New York Times.
Już drugi dzień mieszkańcy Nowego Jorku muszą radzić sobie z intensywnymi opadami śniegu i zmrożonego deszczu. Burmistrz miasta ogłosił stan wyjątkowy - zamknięto wszystkie szkoły, a także niektóre miejsca publiczne. Dla zwiedzających zamknięta jest nawet Statua Wolności, która również musi zostać odśnieżona.

Komunikacja miejska jest prawie całkowicie sparaliżowana. Samochody są zasypane grubą warstwą śniegu. Metropolitan Transit Authority zawiesiło kursy autobusów, a w metrze obowiązuje weekendowy rozkład jazdy. Na trzech głównych nowojorskich lotniskach odwołano łącznie ponad 1000 lotów.

Zima zaatakowała również inne amerykańskie miasta. W Waszyngtonie w ponad 400 mieszkaniach brakuje prądu, nie działa tam również komunikacja miejska. Na lotnisku w Filadelfii odwołano ponad 1500 lotów. W większości miast śniegu jest dwa razy więcej niż w czasie poprzedniej zimy.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM