"Best regards, Zbigniew Ziobro, Vice President of PiS". Wojna PiS z PJN w europarlamencie

Zbigniew Ziobro namawiał Michała Kamińskiego, by ten zrezygnował z funkcji szefa frakcji w Parlamencie Europejskim. Kiedy Kamiński nie odpisał na jego list, Ziobro negocjował poprzez Marka Migalskiego. A gdy i to nie wyszło, poinformował o polsko-polskim sporze całą frakcję EKiR - pisze "Wprost".
Tygodnik "Wprost" dotarł do korespondencji, którą wymienili między sobą w ostatnich tygodniach Zbigniew Ziobro, Michał Kamiński, Marek Migalski i zagraniczni deputowani z frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów. "Wynika z niej, że Michał Kamiński został zmuszony do rezygnacji z funkcji szefa frakcji przez Zbigniewa Ziobrę" - pisze tygodnik.

Ziobro do Kamińskiego: "Szanowny Panie Pośle..."

Według ustaleń "Wprost" pełnomocnictwo na prowadzenie w Parlamencie Europejskim rozmów dotyczących odwołania Kamińskiego z funkcji szefa EKiR wystawił europosłowi PiS sam Jarosław Kaczyński. W ujawnionych przez tygodnik e-mailach Ziobro wypomina Kamińskiemu niską frekwencję i zaniedbywanie interesów grupy.

- "...W trakcie moich rozmów, przewodniczący delegacji narodowych wchodzących w skład grupy EKR byli zgodni, że z chwilą rezygnacji z członkostwa w PiS, utracił Pan mandat do sprawowania kierowniczej funkcji w EKR i powinien Pan jak najszybciej poddać się do dymisji" - napisał do Kamińskiego Ziobro. Wyliczył też powody, dla których Kamiński powinien zrezygnować.

"Wyrażono przekonanie, że dotychczasowy sposób sprawowania przez Pana funkcji był niezadowalający: spośród przewodniczących wszystkich grup politycznych jest Pan najrzadziej obecny na posiedzeniach najważniejszego ciała Parlamentu Europejskiego, to jest Konferencji Przewodniczących, najrzadziej również jest Pan obecny i przemawiający na sesjach plenarnych. Często nie ma Pana nawet na zebraniach swojej własnej grupy" - napisał Ziobro.

Propozycja Ziobry. Kamiński milczy

Z opublikowanej przez "Wprost" korespondencji wynika, że wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości zaproponował europosłom PJN układ: rezygnacja Kamińskiego z funkcji szefa frakcji, rezygnacja Adama Bielana ze stanowiska wiceszefa, możliwość pozostania PJN we frakcji, wejście jednego z polityków nowej partii do prezydium grupy. Kamiński na list Ziobry nie odpisał. Wiceprezes PiS zwrócił się w tej sytuacji do innego wybranego z poparciem PiS europosła, który przystąpił do PJN - Marka Migalskiego.

"Z pozdrowieniami, Zbyszek". "Z życzliwością i sympatią, Marek"

Wymiana listów między Migalskim a Ziobrą odbywała się w znacznie mniej oficjalnym tonie. "Drogi Marku", "drogi Zbyszku" - pisali do siebie politycy, niegdyś pracujący wspólnie w jednym ugrupowaniu. Migalski nie miał jednak zamiaru przystać na propozycje Ziobry. W odpowiedzi przeczytał, że jego "brak woli do rozmów" nie mieści się w ramach kultury politycznej. Ziobro miał też zażądać negocjacji na piśmie. "Jeśli pozwolisz, nie będę się odnosił do zarzutów sformułowanych pod naszym adresem i przejdę od razu do rzeczy" - odpisał wiceprezesowi PiS Migalski i również poprosił o przesłanie stanowiska PiS na piśmie.

Ziobro gra va banque

Ziobro nie zrezygnował i przypuścił mocniejszy atak - poinformował o polsko-polskim sporze całą frakcję EKiR. "Dear Colleagues" - tak zaczyna się wiadomość od polskiego europosła do wszystkich członków frakcji. Według "Wprost", Ziobro opisał w wiadomości swoją propozycję kompromisu z europosłami, którzy przeszli do PJN i dodał, że nie chcą oni odpowiedzieć na jego pisma. Dodał też oskarżenie.

- Michał Kamiński był nieobecny na spotkaniu frakcji, prawdopodobnie ciężko pracował w Polsce nad swoją nową partią, która w sondażach dostaje 3 procent poparcia i jest głęboko pod progiem pozwalającym na wejście do parlamentu" - napisał wiceprezes PiS. "Best regards, Zbigniew Ziobro, Vice President of PiS" - zakończył swój list były minister sprawiedliwości.

List Migalskiego, czyli riposta

Na tę akcję Ziobry błyskawicznie odpowiedział Migalski. Rozesłał do zagranicznych europosłów z frakcji EKiR swoją wiadomość. W swoim liście napisał, że negocjacje z PiS w sprawie funkcji szefa frakcji opóźniły się przez świąteczno-noworoczną przerwę. Podkreślił też, że zaproponował Zbigniewowi Ziobrze konkretny termin spotkania. A post scriptum wziął w obronę PJN.

"Nie ma to specjalnego znaczenia, ale informacja podana przez pana Ziobrę, że PJN ma trzy procent poparcia, jest nieprawdziwa. Nasze poparcie jest dwa razy wyższe. Proszę spojrzeć na poniższy link (do informacji Polskiego Radia o sondażu dającym PJN 6,4 proc - red.)" - cytuje list Migalskiego "Wprost".



Wczoraj Michał Kamiński zapowiedział, że z funkcji szefa EKiR zrezygnuje. Gdyby tego nie zrobił, PiS złożyłby wobec niego wniosek o wotum nieufności - pisze "Wprost".

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM