Chuligani plądrują muzealne magazyny w Egipcie. Snajperzy strzegą Muzeum Narodowego

Pośród rewolucyjnego chaosu w Egipcie nasila się przestępczość i grabieże. Archeolodzy i pracownicy muzeów donoszą, że kilka muzealnych magazynów zostało splądrowanych. Rabusie zniszczyli starożytne artefakty, wiele z nich zostało skradzionych. Cały czas dochodzi do kolejnych prób włamań na teren Muzeum Narodowego w Kairze, które zostało splądrowane 3 dni temu.
Grupa rabusiów splądrowała magazyn Muzeum Qantara w pobliżu miasta Ismailia przy Kanale Sueskim, w którym przechowywano około 3 tysiące zabytków z okresów imperium rzymskiego i Bizancjum. Wiele skarbów z tego muzeum zostało znalezionych podczas izraelskiej okupacji półwyspu Synaj i dopiero niedawno zostały one zwrócone Egiptowi.

Pracownik muzeum powiedział, że grabieżcy szukali złota. - Powiedziałem im, że nie mamy złota, ale cały czas grabili magazyn, tłukli niektóre przedmioty i zabierali inne - powiedział.

Splądrowano grób faraona

Splądrowane zostały także magazyny w pobliżu piramid w Sakkarze i Abu Sir. Złodzieje wdarli się do miejsca pochówku faraona w Abu Sirze, gdzie od lat prace prowadzą czescy archeolodzy. - Najcenniejsze obiekty znajdują się w centralnych depozytach, jednak na niebezpieczeństwo narażone są starożytne reliefy, którymi udekorowane są obiekty - powiedział agencji CTK szef czeskich archeologów Miroslav Barta.

W innych miejscach strażnicy i miejscowi mieszkańcy zdołali odeprzeć gangi grabieżców. Mieszkańcy leżącej w pobliżu Luksoru miejscowości Karnak udaremnili w nocy z niedzieli na poniedziałek próbę grabieży świątyni i przekazali grupę pięciu uzbrojonych mężczyzn w ręce wojska. Obecnie wejście do świątyni chronione jest przez żołnierzy.

Snajperzy na dachu muzeum Kairskiego

W nocy z piątku na sobotę złodzieje włamali się do Muzeum Kairskiego, które posiada największą na świecie kolekcję skarbów z epoki faraonów. Chuligani rozbili kilka posągów i zniszczyli dwie mumie. W tym czasie policja była zajęta walkami ulicznymi z tłumem protestujących przeciw reżimowi Mubaraka. Później młodzi mieszkańcy Kairu utworzyli żywy łańcuch wokół muzeum, by chronić jego bezcenne skarby.

Obecnie muzeum jest otoczone przez służby specjalne. Mimo tego cały czas kolejne bandy usiłują włamać się do placówki. Dziś zatrzymano około 50 mężczyzn, którzy próbowali wtargnąć do środka - poinformowało dowództwo egipskich sił zbrojnych. Na dachu muzeum rozmieszczono snajperów, a okolice patrolują dziesiątki żołnierzy.

W niedzielę zatrzymano około 35, a wcześniej w poniedziałek kolejnych 15, którzy próbowali wedrzeć się na teren muzeum.

Hawass: "Odnowimy zniszczone obiekty"

Większość obiektów zgromadzonych w muzeum jest nietknięta, jednak na niektórych widoczne są znaki wcześniejszego włamania. Według szefa Najwyższej Rady Starożytności Egipskich Zahi Hawassa, zniszczone obiekty zostaną odnowione. W zaprzysiężonym w poniedziałek nowym rządzie Hawass został ministrem nowo powstałego resortu ds. zabytków.

Na ulicach Kairu i innych większych egipskich miast stacjonuje wojsko. Policja została w wielu miejscach wyparta przez protestujący tłum. Mieszkańcy osiedli od kilku dni sami pilnują domów, uzbrojeni w noże kuchenne, kije i strzelby, by chronić dobytek przed złodziejami.

W sobotę władze zamknęły dla zwiedzających piramidy, które są największą atrakcją turystyczną Egiptu.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM