Z Warszawy wyleciał samolot po Polaków w Egipcie

Po godz. 7 wyleciał z warszawskiego lotniska do Kairu samolot LOT, który zabierze Polaków chcących wrócić do kraju z Egiptu. Jest to Boeing 737-400, który może zabrać na pokład ok. 160 osób.
- Lecimy do Kairu Boeingiem 737 w wersji 400, to jest nasz największy nasz czarterowy samolot. Zabiera 160 pasażerów - mówił w rozmowie z Radiem TOK FM Jacek Balcer, rzecznik PLL LOT.

Opowiadał, że LOT próbował wysłać największy samolot transatlantycki, jednakże: - Z jednej strony nie mamy pewności, że tam więcej Polaków oczekuje na lotnisku w Kairze i, co ważniejsze, nie uzyskaliśmy potwierdzenia strony egipskiej na zgodę na lądowanie takiego samolotu, bo wymaga on specjalnych pozwoleń strony egipskiej.

Balcer podkreślił, że w Kairze lądowanie jest planowane na godzinę 11. - Stamtąd chcemy wylecieć tak, aby w Polsce być o godz. 17. Mamy nadzieję, że obsługa na lotnisku w Kairze będzie przebiegała sprawnie. Aby zapewnić bezpieczeństwo wysyłamy też zapasową załogę, żeby dzisiaj bezpiecznie zakończyć całą operację - dodał.

Zaznaczył, że osoby, które będą tym samolotem leciały, będą musiały zapłacić za bilet. Jednak: - Większość pasażerów to pasażerowie, którzy już od dawna mieli te bilety, bo to będą osoby z odwołanego, weekendowego lotu do Polski oraz ci, których lot dopiero miał się odbyć.

Kolejny dzień protestów

W poniedziałek rzecznik MSZ Marcin Bosacki powiedział dziennikarzom, że dzisiejszym lotem chcą wrócić do Polski m.in. turyści indywidualni oraz osoby pracujące w Egipcie. Bosacki dodał, że wszystkie miejsca na ten lot są zarezerwowane.

W Egipcie w antyrządowych demonstracjach od początku tego tygodnia zginęło ponad sto osób. Demonstranci domagają się ustąpienia rządzącego krajem od niemal 30 lat prezydenta Hosniego Mubaraka. We wtorek w Kairze ma się odbyć "marsz milionów", w którym wezmą udział przeciwnicy 30-letnich rządów Mubaraka.

Polskie MSZ odradza wyjazdy do Egiptu.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM