Nawet 300 tys. uciekinierów z Libii? "Włosi nakręcają absolutną histerię"

Szef włoskiego MSZ ostrzega, że z Libii do Europy może uciec nawet 300 tys. ludzi. Według Pawła Marczewskiego nie bez powodu Włosi "nakręcają absolutną histerię". - Włosi od kilku lat w sposób bardzo sprytny i pełne hipokryzji budowali z Libii rodzaj przedmurza Europy. Upadek Kaddafiego oznacza, że znów mają problem - uważa dziennikarz "Europy - miesięcznika idei".
Według ministra spraw zagranicznych Włoch tylko z Libii do Europy może trafić nawet 300 tys. emigrantów. Zdaniem Franco Frattini'ego uchodźcy wybiorą nie tylko Włochy, ale także Grecję. Władze Włoch już od czasu Jaśminowej Rewolucji w Tunezji alarmowały, że z problemem nielegalnej emigracji zostali przez UE zostawieni sami sobie. Apelowały też o to, żeby kraje wspólnoty podjęły decyzję o przyjęciu uchodźców.

Aktywność Włochów nie zaskakuje Pawła Marczewskiego. - Włochy w ramach prawa unijnego są odpowiedzialni za emigrantów, którzy przedrą się przez kordon sanitarny, który Włosi wznosili na południowych rubieżach Europy - mówił w Poranku Radia TOK FM. - Uważam, że to absolutna histeria - dodał publicysta związany z "Europą - miesięcznikiem idei".

"Sprytne i pełne hipokryzji" działania Włochów

Marczewski przypomniał też wyjątkowy sposób w jaki Włosi chcieli zapewnić sobie "ochronę" przed imigrantami z północy Afryki. - Włosi od kilku lat w sposób bardzo sprytny i pełen hipokryzji budowali z Libii rodzaj przedmurza Europy. Podpisali umowę z Kaddafim. która teoretycznie dotyczyła odszkodowań za okres kolonizacji. Ale wypłata tego odszkodowania uzależniona była od tego, czy Kaddafi przejmie część obowiązków w zatrzymywaniu emigrantów. Upadek Kaddafiego oznacza, że negocjowane przez lata umowy tracą ważność i Włosi znowu mają problem - powiedział publicysta.

Dobry czas na dyskusję i konkretne działania

Komentatorzy Poranka Radia TOK FM zgodnym głosem mówili, że żadna wielka fala emigracji nie dotrze do Polski. - Imigranci doskonale wiedzą, że Polska nie jest rajem. Bardzo wyraźnie pokazują to liczby. Spora część emigrantów, jeśli nie przeważająca, którzy dostają w Polsce status uchodźców od razu wyjeżdżają na zachód. Polska nie stwarza im warunków do normalnego życia - mogą tu najwyżej wegetować - uważa Renata Kim z tygodnika "Wprost".

Ale zdaniem dziennikarki wydarzenia w Afryce Płn. to dobry moment, żeby zastanowić się nad ty, "jak radzić sobie z problemem imigrantów". - Bo nadal nie jesteśmy przygotowani na to, żeby ich tu przyjąć i "zagospodarować". Stwarzamy gigantyczne problemy w osiedleniu się, znalezieniu pracy - wyliczała Kim.

- Mamy tendencję do zarzucania państwom zachodnim, że nie umieją rozwiązać problemu emigracji. A ja niedawno słyszałem o mongolskiej rodzinie, która mieszkała z nami przez 10 lat i starała się o prawo pobytu. Dopiero wrzawa w mediach spowodowała, że przyznano im jakiekolwiek prawa - przypomniał Marek Ostrowski z tygodnika "Polityka".

Wielka fala emigrantów zaleje Europę? "Nie popadajmy w histerię>>

DOSTĘP PREMIUM