Dlaczego tak trudno przewidzieć, co grozi wyspom na Pacyfiku

- Wysokość fali w miejscu, gdzie jest wytwarzana, czyli nad trzęsieniem ziemi, jest bardzo mała: najwyżej pół metra. Fala pędząc 700 km/h spiętrza się dopiero dochodząc do płytkich wód u wybrzeży - tłumaczył w Radiu TOK FM Mirosław Gutkowski, z Państwowego Instytutu Geologicznego. Mówił też, dlaczego nie zadziałał w Japonii nowoczesny system ostrzegania oraz jaka to kolosalna różnica jeden stopień w skali Richtera.
Anna Laszuk, Radio TOK FM: Mówiło się rano, że fala tsunami może osiągnąć wysokość nawet 10 m i przetoczy się przez wszystkie kraje Pacyfiku. Jak Pan ocenia zagrożenie i siłę tego trzęsienia?

Mirosław Gutkowski, geolog z Państwowego Instytutu Geologicznego: - Zagrożenie jest bardzo poważne. To jedno z większych trzęsień ostatnich lat i nawet jak na japońskie standardy wyjątkowo silne. Natychmiast po trzęsieniu, znajdujące się na Hawajach centrum ostrzegawcze o trzęsieniach ziemi w rejonie Pacyfiku ogłosiło alarm i wymieniło wszystkie kraje Pacyfiku, łącznie z Meksykiem i Antarktyką, jako zagrożone. W drugim, bardziej szczegółowym komunikacie, centrum podaje czego możemy się spodziewać w najbliższej przyszłości: około 10-ej naszego czasu fala miała dotarła do Filipin, Hawaje oczekują jej o 14-ej.

Alarm ogłoszono też w USA: w stanach Kalifornia, Oregon i Alaska. Wydaje się, że te regiony nie powinny mieć związku z trzęsieniem w Japonii.

- Niestety mają. Fizyczną cechą fal tsunami jest przede wszystkim ogromną prędkość - biegną z prędkością ponad 700km/h - i długość, dzięki czemu fale te nie wytracają po drodze energii i mogą pokonywać bardzo duże odległości. Fala, którą wywołało najsilniejsze odnotowane trzęsienie ziemi w Chile (9,5 w skali Richtera), przebiegła 10 tys. km od Chile do Hawajów, gdzie uderzyła mając wysokość 3 metrów.

Agencje donoszą, że dzisiejsza fala może osiągać wysokość wyższą niż wyspy położone w tym regionie. Czy to oznacza ich zatopienie?

- Trudno ocenić, bo wysokość fali w miejscu, gdzie jest wytwarzana, czyli nad trzęsieniem ziemi, jest bardzo mała: najwyżej pół metra. Fala spiętrza się dopiero dochodząc do płytkich wód u wybrzeży. W zależności od ukształtowania dna i długości płycizny na wybrzeżu spiętrzenie może być większe lub mniejsze. Przewidywanie wysokości spiętrzenia się fali jest więc niedokładne.

Agencje podają, że to najsilniejsze trzęsienie od 140 lat. Co na to geolodzy?

- Geolodzy odpowiadają, że od rozpoczęcia pomiarów aparaturowych w 1891 roku, takich trzęsień - powyżej 8 w skali Richtera - zdarzyło się w Japonii siedem. Przeciętnie, na podstawie tych ponad stuletnich obserwacji estymujemy, że tak duże trzęsienie zdarza się raz w roku na całym świecie.

Jak duże mogą być skutki takiego trzęsienia?

- Skutki są proporcjonalne do siły trzęsienia. Skala Richtera nie jest skalą liniową, ale logarytmiczną, więc "odległość" od stopnia do stopnia jest mnożnikiem dziesiętnym. Czyli trzęsienie o sile 7 jest dziesięć razy silniejsze od trzęsienia o magnitudzie 6. A to tylko wysokość wstrząsu. Energię opisujemy jeszcze bardziej skomplikowanie i od stopnia do stopnia osiąga jeszcze większe różnice., nawet do trzydziestu razy.

Agencje podają też, że fala tsunami jest groźniejsza niż samo trzęsienie. Czy można je w ogóle porównywać?

- Oczywiście. O ile trzęsienie ziemi dotyka bardziej poszczególnych budynków, z których część może się zawalić ale część przetrwać, o tyle fala tsunami to jednolita masa wody, która niszczy wszystko na swej drodze i dotyka każdego w jednakowym stopniu. Przy trzęsieniu są miejsca mniej i bardziej bezpieczne, przy tsunami - wszędzie jest niebezpiecznie. Można to porównać z pęknięciem tamy wodnej w wielkiej elektrowni.

Dzisiejsze tsunami miało źródło 130 km od wybrzeży Japonii, więc system ostrzegania o fali, który jest bardzo technologicznie zaawansowany, po prostu nie miał szansy zadziałać. Prędkość fali jest za duża, odcinek 130 km to dla niej chwila.

Czy w takim razie w tym rejonie nie da się przygotować na katastrofę?

- Sama nazwa 'tsunami' ma swoje źródło w języku japońskim. 'Tsu' oznacza wybrzeże, a pozostała część 'falę'. Jako zjawisko fala tsunami też została po raz pierwszy opisana w Japonii, bo jest to kraj najczęściej dotykany przez tego typu katastrofy.

A dlaczego tak trudno przewidzieć trzęsienie ziemi? czytaj na technologie.gazeta.pl

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (2)
Dlaczego tak trudno przewidzieć, co grozi wyspom na Pacyfiku
Zaloguj się
  • muzzyczny

    0

    www.examiner.com/human-rights-in-national/suspicious-acts-before-7-3-christmas-quake-terrorizes-vanuatu-people

  • zak32

    0

    na Vanuatu kilka tygodni przed tsunami ktoś ukradł sprzęt. Przypadek co?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX