"Zniszczenie sił Kaddafiego potrwa około 4-5 dni"

Zniszczenie lotnictwa, obrony przeciwlotniczej, radarów, artylerii i linii zaopatrzenia potrwa 4-5 dni - twierdzi szef działu zagranicznego "Gazety Wyborczej", Roman Imielski. Według niego, możliwe jest też uderzenie w twierdze Kaddafiego.
Według szefa działu zagranicznego "Gazety Wyborczej", Romana Imielskiego, nad głową libijskiego dyktatora Muammara Kaddafiego zbierają się czarne chmury. - Lotnictwo, obronę przeciwlotniczą, radary, artylerię, czołgi i linie zaopatrzenia można zniszczyć w 4-5 dni - uważa Imielski.

- Jeśli dojdzie do walk w Bengazi - milionowym mieście - to nikt nie pozwoli sobie na atakowanie celów cywilnych. Natomiast rewolucjoniści mogą pomóc w namierzaniu celów. Działania militarne bardzo pomogą rewolujconistom. Mogą się pokusić o próbę zajęcia stolicy - Trypolisu - uważa Imielski. I przedstawia kilka scenariuszy upadku Kaddafiego.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM