Oblężenie Misraty: snajperzy, czołgi. Ludzie szukają jedzenia

Oddziały Muammara Kaddafiego oblegają zdobyte wcześniej przez libijskich rebeliantów miasto portowe Misrata. Snajperzy i czołgi terroryzują mieszkańców - informuje Reuters. Armia USA ostrzega, że rozważa ?wszystkie opcje? odpowiedzi na fatalną sytuację ludności miasta.
Ludzie siedzą w ciemnych domach bez elektryczności, z których wymykaja się w poszukiwaniu jedzenia i wody deszczowej do picia. Warunki do życia w mieście są bardzo złe - informuje Reuters. Misrata to ostatnie większe miasto w zachodniej części Libii, które jest jeszcze w rękach rebeliantów walczących z reżimem Muammara Kaddafiego. Walki toczą się też w Trypolisie, gdzie trwa kanonada artylerii przeciwlotniczej, ale to mieszkańcy położonego 200 km na południowy wschód od stolicy kraju miasta mówią o nieustającym zaporowym ogniu i atakach snajperów. Według lekarza ze szpitala w Misracie, czołgi otworzyły ogień nawet do wczorajszej "pokojowej manifestacji".

Lekarz z oblężonego miasta: "Szukamy jedzenia. Często nie ma nic"

- Liczba zabitych przekracza możliwości naszego szpitala - powiedział agencji Reuters lekarz. Medyk odmówił podania nazwiska - obawia się represji, w przypadku, gdyby siły Kaddafiego zajęły miasto. - Tym, co znajdziemy do jedzenia, dzielimy się. A jeśli nie uda się znaleźć nic - co się zdarza - to już nie wiemy co robić - opisuje sytuację w mieście lekarz.

Według Reutersa żadna ze stron nie jest w stanie utrzymać Misraty, a także Adżdabiji, drugiego oblężonego przez armię Kaddafiego miasta, położonego na wschodzie kraju. Jednak na terenach miejskich operujące z powietrza siły koalicji nie mogą pomóc rebeliantom tak skutecznie, jak na otwartym polu. - Na terenach miejskich bojownicy mieszają się z ludnością cywilną. Możliwości (ataku z powietrza - red.) są tu bardzo ograniczone - mówi Fred Abrahams, doradca organizacji Human Rights Watch.

Wschód Libii w rękach rebeliantów. "Wyrównane szanse"

Większość wschodniej Libii jest w rękach rebeliantów. Brama na wschód - 140-tysięczna Adżdabija - od tygodnia jest oblężona. - Kaddafi zabija cywilów - mówi Reutersowi Khaled Hamid, który twierdzi, że był w siłach Kaddafiego, ale przeszedł na stronę rebeliantów. Inny bojownik, Ahmed Buseifi, jak twierdzi - były oficer służb specjalnych Kaddafiego, obecnie rebeliant - powiedział, że do miasta dotarły posiłki, a uderzenia samolotów koalicji wyrównały szanse walczących. - Gdyby nie zachód, nie bylibyśmy w stanie iść dalej - dodał. Według Reutersa odsiecz nadeszła w ostatniej chwili, kiedy szala zwycięstwa już przechylała się na korzyść Kaddafiego.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM