Tsunami w Japonii. Zakaz importu żywności. Radiacja 10-krotnie wyższa

Władze Hongkongu wprowadzają od dzisiaj zakaz importu produktów spożywczych pochodzących z pięciu japońskich prefektur, które najbardziej ucierpiały podczas trzęsienia ziemi. W trzech próbkach żywności sprowadzonej z tych terenów poziom radiacji 10-krotnie przekraczał dopuszczalne normy.
Skażenie stwierdzono w dwóch partiach rzodkiewek oraz w szpinaku - pisze dziennik "South China Morning Post". Warzywa pochodziły z Japonii. Lokalne władze uspokajają, że skażona żywność nie trafiła do sprzedaży. Do środy w Hongkongu przebadano prawie 300 partii produktów spożywczych pochodzących z Japonii. Dopiero wczoraj w żywności wykryto podwyższony poziom radiacji.

To przyczyniło się do wprowadzenia tymczasowego zakazu importu niektórych produktów z terenów położonych najbliżej elektrowni atomowej w Fukushimie. Całkowicie zakazano importu owoców, warzyw oraz produktów mlecznych. Każda partia mięsa oraz owoców morza przed dopuszczeniem do sprzedaży w Hongkongu będzie poddana szczegółowym badaniom.

Pracownicy elektrowni w szpitalu

Trzech pracowników japońskiej elektrowni atomowej Fukushima trafiło do szpitala z powodu napromieniowania. Od 11 marca pracownicy elektrowni i specjaliści pracują nad jej zabezpieczeniem po uszkodzeniach dokonanych przez trzęsienie ziemi i tsunami.

Wcześniej podawano, że japońscy eksperci wznowili prace nad chłodzeniem uszkodzonego reaktora trzeciego w elektrowni Fukushima. Wczoraj akcję trzeba było przerwać; z reaktora wydobywał się dym, pojawiły się obawy przed potężnym promieniowaniem. Pracownicy nadal leją z zewnątrz wodę, by schłodzić przegrzane urządzenia. Inni usiłują podłączyć prąd i uruchomić wewnętrzne systemy chłodzenia, by szybciej obniżyć temperaturę. Stabilizacja reaktorów może jednak potrwać kilka tygodni lub nawet kilka miesięcy, uważają eksperci.

Znów chłodzą reaktor

Japońscy eksperci wznowili prace nad chłodzeniem uszkodzonego reaktora trzeciego w elektrowni Fuskushima, wynika z doniesień. Wczoraj akcję trzeba było przerwać; z reaktora wydobywał się dym, pojawiły się obawy przed potężnym promieniowaniem.

Według agencji Kyodo operator elektrowni, firma Tepco zezwoliła na powrót pracowników. Nie wiadomo dokładnie dlaczego nad budynkiem reaktora pojawił się dym. Ponieważ promieniowanie nie wzrosło specjalnie, a dym zniknął, akcję chłodzenia wznowiono, podaje agencja AFP. Pracownicy nadal leją z zewnątrz wodę, by schłodzić przegrzane urządzenia. Inni usiłują podłączyć prąd i uruchomić wewnętrzne systemy chłodzenia, by szybciej obniżyć temperaturę. Stabilizacja reaktorów może jednak potrwać kilka tygodni lub nawet kilka miesięcy, uważają eksperci.

Wcześniej w niektórych warzywach i w wodzie pitnej w Tokiowykryto zwiększony poziom promieniowania, ludzie masowo kupują wodę w butelkach . Jednak według najnowszych doniesień promieniowanie w wodzie z kranu w stolicy spadło do bezpiecznych poziomów. Świat zaczyna obawiać się japońskiej żywności. Australia jest kolejnym krajem, który wprowadza zakaz importu produktów żywnościowych z rejonu Fukushimy.

DOSTĘP PREMIUM