Sukces poznańskich archeologów w Sudanie: odkryli twierdze

Kompleks średniowiecznych twierdz w dolinie Nilu oraz osadę z cmentarzyskiem na dawnym wulkanie odkryli poznańscy archeolodzy. Naukowcy z uniwersytetu im. A. Mickiewicza zakończyli niedawno prace wykopaliskowe w północnym Sudanie. 2 miesiące badań wystarczyły, by Polacy wrócili do kraju z sukcesem.
Kompleks średniowiecznych twierdz w dolinie Nilu oraz osadę z cmentarzyskiem na dawnym wulkanie odkryli poznańscy archeolodzy. Naukowcy z uniwersytetu im. A. Mickiewicza zakończyli niedawno prace wykopaliskowe w północnym Sudanie. 2 miesiące badań wystarczyły, by Polacy wrócili do kraju z sukcesem.

Archeolodzy w styczniu i lutym tego roku prowadzili badania w kilku rejonach Sudanu. W dolinie Nilu odkryli m.in. jedną z twierdz, nazywa się ona Hoszesz-Szeitan, co w języku polskim tłumaczy się jako "Dziedziniec Szatana". Okazuje się, że to jedna z większych budowli w tej części dolinie Nilu opowiada Mariusz Drzewiecki. Nigdy wcześniej nie odkryta przez naukowców. - Dotąd nie funkcjonowała w nauce, teraz zostanie wprowadzona do interpretacji archeologicznych z tamtego rejonu. Twierdza jest jedną z tych rzeczy, którą zawsze będziemy mogli się pochwalić, dodaje Drzewiecki.

Druga to odkryta w Kordofanie osada, a właściwie jej pozostałości, które archeolodzy znaleźli na wzgórzu Nurein.

- To był cały kompleks ok. 70-80 kamiennych domów położonych na miejscu dawnego wulkanu. Okazuje się, że mieszkała tam duża grupa ludzi, w tych warunkach jest to wyjątkowe, ponieważ dostępność wody jest minimalna. - Żyją tam głównie Nomadzi, a tutaj odkrywamy osadę stałą, mówi TOK FM Mariusz Drzewiecki. A to znaczy, że ludzie ci musieli zdobywać wodę w inny sposób. Jaki? - Zbudowali sobie na tym wzgórzu zbiornik, który był centralną częścią osady, tam gromadziła się deszczówka, opowiada naukowiec.

U podnóża wzgórza Nurein archeolodzy znaleźli też cmentarzysko, na którym prawdopodobnie chowano mieszkańców pobliskiej osady.

Archeolodzy spodziewali się, że w Sudanie mogą odkryć coś nowego, ale to co zobaczyli, przeszło ich oczekiwania. - W przypadku tych 2 odkryć to była na prawdę miła niespodzianka.

Archeolodzy podczas prac w Sudanie mogli liczyć na pomoc i życzliwość niemal wszystkich władz. Polska ekspedycja wzbudzała ogromne zainteresowanie, m.in. ministra kultury całego Sudanu, gubernatora północnego Kordofanu, przywódców religijnych. -Przychodzili do nas szejkowie, którzy zarządzają tamtejszymi plemionami. Dzięki ich pomocy mieliśmy do dyspozycji terenowe auta, bez których ta ekspedycja nie udałaby się - podkreśla Drzewiecki.

Pomoc poznańskim naukowcom okazywali również mieszkańcy. - Wszędzie, gdzie się pojawiliśmy mieliśmy zakwaterowanie i jedzenie, wszystko za darmo.

Badania archeologiczne w północnym Sudanie będą kontynuowane w przyszłym roku. Pierwszy, niezwykle udany wyjazd był początkiem 3letniego projektu badawczego. Biorą w nim udział naukowcy z uniwersytetu im. Adama Mickiewicza, w tym studenci i wykładowcy Instytutu Prahistorii. Pomagają im archeolodzy z sudańskich placówek, w tym z National Corporation for Antiquities and Museums of Sudan.

DOSTĘP PREMIUM