Liga Przeciw Zniesławieniom o okładce "Angory": "Wskrzesza ohydne stereotypy antysemickie"

Kolejne protesty w sprawie okładki tygodnika "Angora". Tym razem swoje oburzenie wyraziła amerykańska Liga Przeciw Zniesławieniu, która o reakcję prosi Ambasadę RP w Waszyngtonie. Oburzenie wyraża również jeden z największych izraelskich dzienników "Maariv" tytułując swój artykuł "Nienawiść Warszawy".
W miniony wtorek Gazeta.pl ujawniła , że Stowarzyszenie Przeciw Antysemityzmowi i Ksenofobii "Otwarta Rzeczpospolita" zawiadomi prokuraturę o nawoływaniu do nienawiści na tle rasowym i narodowościowym przez wydawcę "Angory". - Doniesienie złożymy w poniedziałek - mówi nam Stefan Cieśla, członek zarządu "Otwartej Rzeczpospolitej". Później stowarzyszenie skieruje do sądu pozew cywilny przeciwko wydawcy tygodnika za naruszenie dóbr osobistych Stowarzyszenia i jego członków.

Przypomnijmy: w przedostatnim numerze "Angory" na okładce pojawiła się zmontowana fotografia dwóch Żydów stojących przed Pałacem Kultury i Nauki w Warszawie. Nad głową jednego z nich w dymku umieszczono zdanie: "Synu, to wszystko kiedyś będzie twoje". Nad winietą z kolei jeden z tekstów w tygodniku "zareklamowano" tytułem: "Co jeszcze mamy oddać Żydom?". A w nadtytule napisano: "Żądania sięgają już ponad 60 miliardów dolarów". - Okładka jest oburzająca! To odwoływanie się do najniższych stereotypów, które stosowało NSDAP we wczesnym okresie swojej działalności - komentował w tamtym tygodniu Stefan Cieśla.

"We współczesnej Polsce na taki fanatyzm nie ma miejsca"

Okładka "Angory" oburzyła nie tylko Stowarzyszenie "Otwarta Rzeczpospolita", ale również środowiska amerykańskie. Tym razem jedną z najważniejszych żydowskich organizacji w Ameryce Ligę Przeciw Zniesławieniom (The Anti-Defamation League - ADL).

- O ile restytucja mienia jest bez wątpienia kwestią całkowicie zrozumiale wywołującą zainteresowanie mediów, o tyle okładka "Angory" wskrzesza ohydne stereotypy antysemickie sugerując, że Żydzi spiskują, aby uzyskać więcej niż im się w procesie restytucyjnym należy, włączając w to powszechnie znane polskie symbole - twierdzi Abraham Foxman, dyrektor ADL, którego cytuje portal informacjeusa.com.

I dodaje: - Antysemityzm portretujący Żydów jako chciwych, obsesyjnych na punkcie pieniędzy czy knujących, by oszukać innych, ma swoje głębokie korzenie historyczne. Wyrządzał narodowi żydowskiemu wiele zła i krzywd przez wiele stuleci. We współczesnej Polsce na taki fanatyzm nie ma miejsca. Na przywódcach Polski, w jej władzach, jak i liderach społeczności obywatelskiej, spoczywa obowiązek okazania wrażliwości na ten incydent i potępienie tej rażącej bigoterii.

Liga Przeciw Zniesławianiu wysłała do redakcji "Angory" list, w którym wyraża swoje oburzenie. Podobny list trafił także do Ambasady RP w Waszyngtonie. Zdaniem ADL okładka tygodnika "jasno sugeruje spisek Żydów, by zyskać więcej niż im się należy". - W efekcie jest to wzniecanie nastrojów antysemickich - ocenia amerykańska organizacja.

"Maariv": nasilają się antyżydowskie publikacje

O okładce polskiego tygodnika piszą także izraelskie gazety. Jeden z największych tam dzienników "Maariv" artykuł zatytułował: "Nienawiść Warszawy". - Kwestia wypłaty odszkodowań za utracone mienie ukazuje szpetne oblicze polskiego antysemityzmu; z dnia na dzień nasilają się antyżydowskie publikacje - napisał "Maariv".

Z kolei Eli Barbur, znany dziennikarz pracujący w Izraelu, na swoim blogu napisał o "menelstwie Angory". - Wg mnie taki malunek w stylu "Der Stürmera" nie mógłby się pojawić na okładce popularnego pisma w żadnym innym kraju UE, a nawet w Rosji i w Mongolii. Podobne hitlerowskie ścierwo widniało już zresztą na okładce "Angory" nr 37 w 2008 roku, ale nikogo nie ruszyło - przypomina Eli Barbur.

- Nie chodzi o jakiegoś Bubla itp., lecz tygodnik o masowym nakładzie (400 tys.). Dlatego "Maariv" nie pisze dziś np. o świeżo odrestaurowanej synagodze renesansowej w Łańcucie, lecz cytuje opinię: "Współczesny antysemityzm w Polsce przypomina tamten z II Rzeczpospolitej". Jak widać, "Angora" robi dla Polski super robotę, a w przyszłości będzie jeszcze lepiej... Hitlerowskie numery nagłaśniane będą nie tylko w prasie, lecz także na mającym powstać izraelskim, anglojęzycznym kanale newsowym o zasięgu światowym (na wzór al-Dżaziry). Dlatego: weźcie menelstwo za pysk - napisał Barbur.

Paweł Woldan, redaktor naczelny "Angory", mówił nam w zeszłym tygodniu, że na oprotestowanej okładce znalazł się... rysunek satyryczny. - A on rządzi się swoimi prawami - nie przejmował się Woldan. - Teraz wszyscy zarzucają nam antysemityzm, a nikt się nie zająknął, że wielokrotnie publikowaliśmy materiały, w których stawaliśmy w obronie Żydów.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny