73-letnia kobieta spadła z noszy. Przeżyła w lodowatej wodzie

Janet Richardson spadła z noszy, kiedy - w związku z tym, że zachorowała - transportowano ją ze statku wycieczkowego na norweską jednostkę ratunkową. W wodzie o temperaturze - 3 stopnie spędziła prawie 10 minut - pisze brytyjski The Guardian?.
Turystka wraz ze swoim mężem udali się w podróż statkiem "Ocean Princess". Po opuszczeniu w marcu angielskiego portu Hull, dotarli do głównego celu wyprawy - norweskich fiordów. Tam pani Richardson poczuła się źle. Kapitan zdecydował o jak najszybszym transporcie do najbliższego szpitala w Bodo. Przy burcie pojawił się szybko norweski statek ratunkowy.

- Podczas przenoszenia chorej, statki nagle się zachwiały. To wystarczyło, by starsza pani wpadła do wody - relacjonował Colin Prescott, pasażer z "Ocean Princess". - Powiedziano nam, że woda miała wtedy - 3 stopnie Celjsusza - dodał. Zanim Janet Richardson trafiła na norweski statek, spędziła w wodzie osiem minut. Potem szybko zabrano ją do szpitala, gdzie przy pomocy doszła do siebie.

- To było dla niej straszne doświadczenie. Także dla jej męża i pozostałych pasażerów - powiedziała Shirley Bottelfsen, opiekujące się pechową kobietą. - Cały czas była przytomna. Z powodu zimna straciła dużo sił, ale była na tyle mocna, że przeżyła to traumatyczne doświadczenie - dodała.

DOSTĘP PREMIUM