Walki o Misratę. Spada morale wojsk Kaddafiego?

Trwają zacięte walki o Misratę - ważne strategicznie portowe miasto w zachodniej Libii. Według świadków, na których powołuje się telewizja al-Arabija, w wyniku dzisiejszego ostrzału rakietowego dzielnic mieszkalnych zginęło co najmniej 30 osób, a kilkadziesiąt odniosło obrażenia.
Zniszczone zostały dwie szkoły. Ujęci przez rebeliantów żołnierze oddziałów rządowych powiedzieli agencji AFP, że morale wojsk wiernych Kaddafiemu jest wyjątkowo niskie. Wielu żołnierzy chciałoby zrzucić mundur, boją się jednak, że zostaną zabici jako dezerterzy.

Starcia o Misratę trwają od siedmiu tygodni. Miasto uchodzi za symbol walki z reżimem pułkownika Muammara Kaddafiego na zachodzie Libii. W walkach zginęły setki ludzi. Wczoraj wojska rządowe przez cały dzień bombardowały Misratę - mimo że dzień wcześniej dowódcy zapowiedzieli wycofanie się z miasta. Rzecznik libijskiego rządu Mussa Ibrahim zapewnił, że operacja wycofywania trwa, jednak armia odpowiada ogniem, gdyż jest atakowana.

W nocy samoloty wojsk NATO zniszczyły biuro Muammara Kaddafiego w jego rezydencji w Trypolisie. W kompleks Bab al-Azizia uderzyły co najmniej dwa pociski. Jeden z obecnych na miejscu urzędników powiedział dziennikarzom, że w nocnych nalotach na rezydencję libijskiego przywódcy rannych zostało 45 osób, w tym 15 ciężko. Jego zdaniem, była to próba zamachu na pułkownika Kaddafiego.

Rebelianci nadal zabiegają o międzynarodowe uznanie Rady Tymczasowej oraz o pomoc materialną zachodu i państw arabskich. Twierdzą, że nie są w stanie przesuwać się z zachodu na wschód kraju z powodu braku amunicji, sprzętu i niedostatków w szkoleniu.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM