Suchocka: Czekaliśmy, aż papież znowu usiądzie w tym fotelu

- Zrozumiałam, że już nie uśmiechnie się, nie powie do mnie "Pani Hanko" - bo tak mnie nazywał. Zrobiło mi się tak bardzo smutno. Podeszłam do krd. Dziwisza i się popłakałam - o ostatnich dniach i pogrzebie Jana Pawła II w wywiadzie dla "Newsweek Kobieta" opowiada Hanna Suchocka, była premier, ambasador RP przy Watykanie.
Dla polskich dyplomatów przy Stolicy Apostolskiej ostatnie dni przed śmiercią Jana Pawła II były czasem wielkiego napięcia. - Nikt nie dopuszczał myśli, że nasz papież odejdzie. Pamiętam święta wielkanocne, kiedy wchodziliśmy do Bazyliki św. Piotra i ten pusty fotel. Czekaliśmy, aż znowu on na tym fotelu usiądzie. Chodziłam na plac św. Piotra i starałam się coś odczytać z tych zapalanych w Domu Papieskim Świateł.

- Był taki moment, że pani weszła do Ojca Świętego? - pytała dziennikarka "Newsweeka". - Nie, ale ksiądz Paweł Ptasznik mnie na bieżąco informował. Poza tym byłam w stałym kontakcie z prezydentem, który chciał być poinformowany jako pierwszy... I wiedział pierwszy. Kilka minut wcześniej zanim cały świat się dowiedział.

Papież, który umiał rozmnażać czas

Według byłej premier to głównie dzięki Benedyktowi XVI proces beatyfikacji odbył się tak szybko, bo "rozumiał wielkość i świętość Jana Pawła II". - Nasz papież uczył, jak się nie zgubić w życiu. Pierwszy przebaczał. Nikogo nigdy nie poniżył. Wiedział, że zło się czasem przyplącze do człowieka, i krytykował to zło, ale nigdy człowieka. A przy tym potrafił "rozmnażać" czas. Potrafił jednego dnia zrobić tyle, co inny w czasie dwóch dni. Przy tak wielu zajęciach miał zawsze chwilę dla wszystkich.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (13)
Suchocka: Czekaliśmy, aż papież znowu usiądzie w tym fotelu
Zaloguj się
  • anesta

    Oceniono 7 razy 7

    Aj waj, wielkie mecyje... Jasne, nikt nie dopuszczał mysli, że "nasz" papiez odejdzie. Może trochę logiki warto by wtłoczyć do tych nakręconych religią móżdżków? Ludzie są śmiertelni. papież jest człowiekiem, tak samo należy do gatunku ludzkiego, więc jest śmiertelny. I jako taki - musiał umrzeć, szanowna pani Hanno.

    I całkowicie zgadzam się z przedmówcą - trzeba postawić tę kobietę przed Trybunał za kokordat. W "nagrodę" za opracowanie tego dokumentu dostała łapówkę w postaci honorowego "ambasadorowania" w Watykanie. Narobiła bydła tym dokumentem i umożliwiła masę przekrętów finansowych, jakich zaczął dopuszczać się bezkarny Kościół Katolicki. Ale nosił wilk razy kilka... Przyjdzie i na nich pora rozliczenia i przeprowadzenia audytu.

  • rbik53

    Oceniono 5 razy 5

    ...... Suchocka to ta, która zdradziła Polskę... podstępnie, po cichu, po k u r w a katolicku.....
    ....Kwaśniewski i Miller to ci, dzięki kórym jej się to udało i za to ch- im w d-...

  • jasiekltd

    Oceniono 5 razy 5

    Hanka wracaj,trzeba beknąć za konkordat podpisany po odwołaniu twojego rządu...

  • kretkris

    Oceniono 2 razy 2

    Po śmierci Stalina też płakaliście wnieboglosy.
    Rozdrapiecie tą Polskę. - Z jednej strony żydłackie kur-wy, a z drugiej kościelne. W środku banda pier-golonych tępych poloczków- zdrajców. Nic nowego pod słońcem. Tak już w Polsce bywało....i to wielokrotnie w historii.

  • milseog

    Oceniono 2 razy 2

    juz dosyc.

  • beretzantenka

    Oceniono 1 raz 1

    Pani Hamko - Watykan dziekuje ci z calego serca , ze ma Polske w posiadaniu !

  • neumarkt

    Oceniono 1 raz 1

    Znów pojawia się ta dewotka?

  • ta_facetka

    Oceniono 1 raz 1

    Spadek po jpII;
    kosciol-kat.ucoz.ru/publ/archiwum/konkordat_czyli_panstwo_w_panstwie/4-1-0-224
    kosciol-kat.ucoz.ru/publ/archiwum/czarny_majatek/4-1-0-225

  • andy18m

    Oceniono 1 raz 1

    Wdowa?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX