Rosyjski Kościół prawosławny otwiera własne kluby nocne

Prawosławni duchowni w Rosji chcą otworzyć bardziej ?uduchowione kluby nocne?, w których strumieniami będzie się lała nie wódka, ale herbata, a szalone tańce na parkiecie zastąpią czytanie i dyskusja o książkach.
Według przedstawicieli Kościoła prawosławnego młodzi ludzie w Rosji powinni mieć wieczorami dostęp nie tylko do typowych nocnych klubów z głośną muzyką i alkoholem. Powinni móc chodzić także do miejsc, które oferują im "możliwość przeprowadzenia poważnej rozmowy, poczytania i wypicia filiżanki herbaty". Dlatego planują oni stworzenie własnych ośrodków, które przedstawią rosyjskiej młodzieży alternatywne sposoby spędzania czasu po zmierzchu.

- Klub nocny wcale nie musi być przestrzenią, w której jest miejsce tylko na rozpustę, alkohol i narkotyki - stwierdził jeden z wyższych urzędników Kościoła prawosławnego, archiprezbiter Wsiewołod Chaplin. Nocne kluby związane z Kościołem mają być otwarte nawet do 5 rano, podobnie jak normalne przybytki zabaw.

Prawosławie jest w Rosji najczęściej wyznawaną religią, a Kościół prawosławny konsekwentnie powiększa w kraju swoje wpływy od 1991 roku, kiedy rozpadł się formalnie ateistyczny Związek Radziecki. Stworzenie prawosławnych klubów nocnych ma być kolejnym etapem walki przedstawicieli cerkwi ze świecką częścią społeczeństwa. Starania Kościoła ortodoksyjnego na tym polu coraz częściej spotykają się jednak z krytyką ze strony obrońców praw człowieka i reprezentantów mniejszości religijnych.

Pod ostrzałem krytyki znalazły się m.in. wypowiedzi archiprezbitera Chaplina o tym, że kobiety powinny ubierać się skromniej i nie chodzić po ulicach "umalowane jak klaun" oraz walka Kościoła z aborcją. Prawosławni duchowni wielokrotnie zabierali głos w debacie o aborcji, apelując do polityków o zaostrzenie przepisów dotyczących przeprowadzania w Rosji zabiegów.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny